Moje krzyżyki i inne wybryki
wtorek, 07 lutego 2017
„Słoneczko po prostu!!!”

Cytat z komentarza 1_iwonan pod podprzednim wpisem :) Iwona, nie wiem czy miałaś jakąś wizję proroczą czy co, ale trafiłaś w mój kolejny hafcik!

Haftowany w grudniu tak szybko, że nawet nie mam zdjęcia z powstawania:P

DSC01110

Półkrzyżyki i french knoty machnięte w jeden wieczór w czasie brazylisjkiego lata. A oprawione już w polskiej zimie:P

DSC01107

DSC01150

DSC01152

Po ramce poznacie, że to kolejny Dimek z kolekcji Sweet Petites :) Jak zwykle wyszedł jak na zdjęciu:) Pomimo, że nie lubię różu to tu mi jakoś nie przeszkadzało :D Bo słoneczko zostaje moje! Nikomu nie oddam! Nawet Matkasowi:P

DSC01123

Trochę już tych słodziaków mam, oczywiście podzieliłam się z Matkasem. A kolejne czekają na wy/// w garażu :D

DSC01113

Jeszcze 2 hafciki i koniec z twórczością z 2016 roku!

 

Dziękuję za odwiedziny i komentarze, choć zauważyłam pewną zależność. Im więcej odwiedzin, tym mniej komentarzy:P Jeśli powodem są hafty, to muszę Was zasmucić, bo obecnie haftuję tylko z gotowych zestawów i tak jeszcze długo będzie, bo oferta brazylijskich pasmanterii nie pozwala na pomysłowość w xxx :(

 

Aaaaa, odnośnie reklam, które Wam się wyświetlają po wejściu na Pieguchowo! Założyłam wątek na forum „O blox.pl” (tu) i dowiedziałam się, że są dwa powody. Cytuję bagiennego z serwisu gazety: „Nie wyświetlamy reklam w nowych okienkach. Jest to jeden ze skryptów umieszczonych przez Ciebie w bocznej szpalcie.” Czyli albo mój licznik albo zegarek. Ale można na to zaradzić tak: „To zależy od tego jak mają skonfigurowaną przeglądarkę. Jeżeli mają włączoną (aktualnie w większości przeglądarek jest domyślnie wyłączona) funkcję blokowania otwierania nowych okienek - nie zobaczą tych reklam.” Skoro nie wszystkim wyświetlają się reklamy to zostawiam licznik i zegarek, bo je lubię:) A Wy możecie u siebie blokować okienka lub nie.

 

niedziela, 27 kwietnia 2014
Flek :D

Flek to po slasku plama. Tak wlasnie moja kobyle nr 2 nazwala Matkas jak ja zobaczyla pierwszy raz na skypie, tzn. pierwsza jej czesc. Tata zaczal sie smiac, a mama sie kapnela, ze to jednak nie flek, a haft. Ale kobyla nr 2 zostala juz flekiem.

Fleka pierwszy raz zobaczylam w Cross Stitcherze nr 217 w 2009 roku. Piekny byl, ale nie mialam odwagi sie za niego zabrac.

Clipboard01

Dopiero po skonczeniu kobyly stwierdzilam, ze czas na niego, ze wreszcie mam do niego melodie. Wybralam Evenweave 25ct od DMC w kolorze ecru. Ze wzgledu na skomplikowane, przynajmniej jak dla mnie, sciegi. Zaczelam haftowanie od srodkowego motywu wg legendy, ale sprulam calosc, bo jakos niebieski kolor nie pasowal mi do tego co widzialam na zdjeciu. I w tym momencie zaczelam eksperymenty z mulinami i sama sobie utrudnilam haftowanie:P

Pierwszy poswstal srodek. Motyw wyhaftowalam mulina satynowa, dwoma nitkami. Uwielbiam satynowe muliny od DMC:) Kolor S762, czyli srebrnoszary.

DSC05349

DSC05369

Drugi w kolejce byl motyw dosyc latwy. Hmm, przynajmniej tak mi sie wydawalo zanim nie zaczelam go haftowac:P Tent stitch, czyli takie male polkrzyzyki, od ktorych prawie osleplam i sporo prulam az nie dalam na luz i pozwolilam sobie na male pomylki. Uff, po kilku podejsciach udalo sie dokonczyc! I to jest chyba jedyny motyw wyhaftowany mulina zgodna z legenda.

DSC05347

DSC05366

Nastepny wyhaftowalam motyw na dole, tez w szarosciach, ale tym razem mulina lniana. Moje pierwsze podejscie do muliny lnianej i na pewno nie ostatnie. Tu haftowalam jedna nitka muliny L414, oczywiscie od DMC. Przy pojedynczej nitce widac dokladnie jaka lniana mulina jest nierowna, gdzie jest grubsza, a gdzie zupelnie cieniutka.

DSC05344

DSC05365

A pozniej wzielam sie za satin stitch, czyli takie dlugie i pionowe backstitche. Wiem, ze pewnie dziewczyny znajace sie na needlepoincie beda sie smialy z moich okreslen, ale dla takich jak ja, nowych w tym temacie, takie proste wyjasnienia. Tu znowu kilka razy sie machnelam i ze wzgledu na nowy scieg nie kombinowalam z zadna specjalna mulina, tylko wyhaftowalam normalna bawelniana. Oczywiscie i tu sie kilka razy pomylilam. Oj, znowu prawie osleplam:P

DSC05357

DSC05375

Wprawne oko zauwazy, ze nie ma u mnie guzika. W oryginale jest guzik z masy perlowej. U mnie jeszcze nie wiem co bedzie, poczekam az moje wszystkie guziki beda w kupie, czyli pewnie na nowym M. Choc cos mi sie wydaje, ze jesli rozmiarowo przypasuje, to przyszyje tu guzik od Dany, ktory dostalam w 2012 roku:) To drewniane serce wydaje sie idealne:) Choc na moim hafcie chyba powinnien byc napis: "wyhaftowane z oczoplasem":P

DSC02709

Zeby nieco odpoczac wyhaftowalam motyw u gory. Moje kochane xxx! Uff, latwo, szybko i przyjemnie poszlo:) Tu pozwolilam sobie na dwie nitki lnianej muliny. I bardziej mi sie podoba niz pojedyncza nitka, ale to chyba dlatego, ze na 25ct haftowalam co dwie nitki tkaniny. Przy dwoch nitkach muliny zdecydowanie mniej rzuca sie w oczy jaka lniana mulina jest nierowna.

DSC05354

DSC05373

Kolejny motyw zastopowal mnie na bardzo dlugo:( Najpierw dosyc dlugo nie umialam sie zdecydowac na odpowiedni odcien bordo, a pozniej zaczelam sie mylic przy haftowaniu. Pomagalam sobie rysowaniem linii znikajacym mazakiem, ale i tak sie mylilam dalej. Prulam, poprawialam, az w koncu dalam sobie spokoj i odlozylam na dluzszy czas. Wyhaftowalam kilka innych rzeczy i dopiero wtedy bylam gotowa wrocic i dokonczyc te cholerne kwiatki:P Udalo sie, ale i tak dokladnie wiem, gdzie jest zle:( Tu znowu ten oslepiajacy mnie tent stitch. Dwoma nitkami muliny.

DSC05353

DSC05371

Do ostatniego motywu z tent i satin stitch nie umialam sie zabrac. Znalam ten bol oczu i wrazenie slepniecia od wpatrywania sie w schemat i nie chcialam do niego wracac. Wakacje coraz blizej,wielkie pakowanie tez, a ze nie lubie zostawiac "napoczetych" haftow, wiec wzielam sie w garsc i w tym tygodniu skonczylam calego fleka. W jeden wieczor wyhaftowalam ostatni skomplikowany motyw! Ufff, to byla olbrzymia ulga. Tym razem juz nie przejmowalam sie pomylkami, nic a nic, nie prulam tylko improwizowalam i szlam dalej:) Tu bawelniane DMC, zeby nie utrudniac sobie dodatkowo. Kolorki sama wybralam.

DSC05339

DSC05360

Na koniec zostawilam sobie motywy, ktore chcialam zrobic nitkami metalizowanymi. Specjalnie, zeby nie pozahaczac tych lnianych i satynowych motywow, ktore juz wyhaftowalam. Zaczelam od xxx serca. W oryginale mialo byc bezowe, ale chcialam, zeby bylo zlote. Dwie nitki muliny metalizowanej i poszlo szybko i sprawnie:) Moze nie wszystkie xxx sa rowniutkie, ale calkiem przyjemnie sie haftowalo:)

DSC05343

DSC05362

Na "deser" zostawilam sobie backstitchowe serce. Tu od razu zdecydowalam sie na moja ukochana metalizowana nitke w szpulce od DMC. Tez poszlo szybko i przyjemnie i w jeden wieczor bylo gotowe:)

DSC05359

DSC05377

Wczoraj natomiast "podzielilam" wszystko liniami i skonczylam dlugie i meczace haftowanie fleka! Nie umiem sie doliczyc, kiedy go zaczelam, ale chyba w lutym, wiec mniej wiecej haftowalam go 2 miesiace, oczywiscie z przerwami, bo inaczej padlabym lub oslepla:( Oj, chyba przez dluzszy czas nie zdecyduje na nic poza xxx i ///. Choc do kobyl pewnie jeszcze wroce, bo mam jedna bardzo slodka w kolejce:) Ale to juz pewnie po wakacjach.

A oto i moj flek w calej okazalosci! Ostatniego serca z daleka prawie nie widac:P

DSC05332

Ale z bliska juz jest bardziej widoczne. Zdziebko dzis wyprasowalam fleka, ale delikatnie i przez inny material, zeby nie popsuc go. Jak juz go kiedys bede oprawiac to bardziej sie postaram z prasowaniem:)

Clipboard02

Dla ciekawskich i na wlasna pamiatke, muliny i nitka, ktorych uzylam do haftowania.

DSC05379

Na szpulce 40m, a moja juz sie powoli konczy, wiec czas kupic nowa! Jak ktoras z Was nie przepada albo boi sie haftowania mulinami metalizowanymi, to polecam ta wlasnie nitke na szpulce, sklada sie z 3 cienszych nitek i bardzo fajnie sie nia haftuje:)

DSC05382

I moje dwie kobyly razem! Ale jestem z siebie dumna:) Choc i tak wole moje malenstwa:P No, to kobyly, szykujcie sie na wielkie pakowanie:D

DSC05385

Aaaa, flek ma wymiary 99x99 "krzyzykow", na evenweave 25ct wyszlo mi 19,5 x 21 cm, czyli evenweave od DMC nie jest rowne:P Hmm, jakos mi to nie przeszkadza:P Po prostu ciesze sie, ze skonczylam:D Jupi!!!!!!!

 

Dziekuje za odwiedziny i komentarze! Udanej niedzieli i kolejnego tygodnia! U nas w poniedzialek zaczyna sie tygodniowa sesja egzaminacyjna, czyli semestr juz na koncowce i za chwile kampus bedzie pusty i tak bardzo przyjemny:)

 

myszkowato - U mnie bylo dzis slonecznie i cieplo, jutro to samo:P

czwartek, 17 marca 2011
„Nowości” z Dimensions :]

Jakiś miesiąc temu w JoAnn na wieszakach z przecenionymi zestawami pojawiły się zestawy do haftowania Dimensions, których nigdy jeszcze nie widziałam:) I do razu mi się spodobały! Nie są to zestawy krzyżykowe, ale i tak są ciekawe. Głównie haftuje się ściegiem maszynowym, ale jest też trochę haftu płaskiego czy guzełków (french knotów). A dlaczego jest to nowość w cudzysłowiu? Bo na pudełkach jest 2008 rok. Trochę im zajęło dotarcie do sklepów:P

W kolekcji zestawów jest 10, ale oczywiście nie wszystkie pojawiły się u mnie. Nie mogło być przecież aż tak różowo:D No i musiałam dwa tygodnie poczekać na kupony, bo akurat moje wykorzystałam. Przez ten czas jednak przemyślałam, który zestaw kupić jako pierwszy:) Motyle to nie jest moja ulubiona tematyka, a pomarańcz to jeden z moich najmniej ulubionych kolorów, ale temu nie mogłam się oprzeć.

DSC05149

DSC05150

A teraz mała ciekawostka. Na opakowaniu napisali, że cena oryginalna to 16$, a po przecenie 7,99$. Natomiast jak weszłam na ich stronę www, to cena jak byk 12,99$! I co? Kłamczuszki! Ale ja i tak jestem lepsza. Udając głupią, w kasie dałam kupon ze zniżką na 5$ i kupiłam motyla za 3$:P

A co w środku? Wszystko! Materiał, muliny, igła, passe-partout, kartonik na tył, szybka, klipsik i podkładko-stojaczek, no i oczywiście instrukcja. Zestawy może nie wymagają zbyt wiele od strony hafciarskiej, ale jak już się je skończy to nie trzeba biegać po sklepach i szukać ramek. Haft skończony = haft oprawiony:) Szkoda, że więcej firm tak nie robi.

DSC05151

Podoba mi się też, że materiał ma nadrukowane tło, które będzie widać po wyhaftowaniu motyla.

DSC05152

Pozostałe zestawy z tej kolekcji są bardzo różnorodne. Pokażę Wam je w kolejności w jakiej mi się podobają:)

xprd10619906_z

xprd10619930_z

xprd10619898_z

xprd10619948_z

xprd10619880_z

xprd10619922_z

xprd10619856_z

xprd10619872_z

xprd10619864_z

Chyba coś sobie jeszcze dokupię, bo chętnych narazie na nie nie ma.

 

Wczoraj jednak weny mi nie starczyło na wykańczanie, ale zaczęłam nowy hafcik. Matkasowi się podoba:)

 

fiolqak – Oj, teraz jestem bardzo ciekawa co też wspólnie lubimy:)

damar5 – No przecież pisałam, że poczekam aż osiwieję z obcinaniem włosów:P A do tego mam nadzieję, że jeszcze daleko! Podcinać to podcinam włosy co jakiś czas, ale nie więcej niż 5cm. Lubię, że są długie, bo dużo różnych fryzur mogę z nich zrobić:) Moje włosy to już od razu są cienkie, więc raczej nie liczę, że się wzmocnią obcieńciem:( Ale i tak je lubię:) Do jeża mam słabość, jak patrzę na rodzinkę. Umyją włosy i nawet nie muszą ich suszyć, bo za chwilę są suche, a moje to schną i schną:( No i zawsze największą „rozrywkę” mam z rozczesywaniem:( Jakoś tak męskie fryzury mi się podobają:P Mama też ostatnio krócej się obcina i wygląda super. W końcu ją przekonaliśmy, że te wszystkie półloki to ją szpecą:P Ostatnio jak wróciła od fryzjera to wyglądała jak Marie Fredriksson z Roxette:) Bosko! Często też żartuję, że tata nie musi się czesać, bo ma tak krótkie włosy, a ja jak rano wstaję, to często wyglądam jak król lew, taką mam „grzywę”:P Maćkowi zazdroszę, że ma bardzo gęste włosy. Czasem maszynka się na nich tępi. A dziewczyny lubią sobie ręką przejechać po jego jeżu:)

alexls – A do mnie chyba już wiosna przyszła, bo słońce pięknie świeci i jest cieplej! Wreszcie na plusie i po śniegu za chwilę nie będzie śladu! Rower znowu w ruchu!

edyta350 – Bo widzisz moi rodzice są szaleni! Mieliśmy wtedy malucha (to było w 1989 roku) to nim pojechaliśmy do Grecji:) Ja jestem światowym podróżnikiem już od 4 roku życia, wtedy pierwszy raz polecieliśmy samolotem do Bułgarii! A przedtem rodzice też nas brali na wojaże. Z plecakami, wózkiem i bez samochodu:) Dlatego nie rozumiem jak niektórzy twierdzą, że z małymi dziećmi nie da się jeżdzić na wakacje. Po prostu lenistwo przez nich przemawia:P

magda.madziula – Przymusu nie ma:P Ja też nie cierpię łańcuszków, ale ten wydał mi się sympatyczny:) Zawsze coś ciekawego można się dowiedzieć o koleżankach hafciarkach, a nie tylko, że lubią haftować:P Takie normalne łancuszki, co to musisz wysłac do iluś osób, bo inaczej jakieś nieszczęście Cię spotka, to zawsze przerywam:P Nie rozumiem jak ludzie mogą takie bzdury innym przesyłać. Podobne zdanie mam nt wyróżnień. Za dużo tego i dlatego straciły na wartości. Zwłaszcza, jak kiedyś dostałam 10 na raz:( Dlatego ich też nie przekazuję.

isana_haft – W szkole to włosy spokojnie sięgały mi pasa, teraz już są trochę krótsze. Ja chyba nie zdecydowałabym się na długość przed ramiona, bo chyba niedużo da się z takimi zrobić? Nie lubię nosić rozpuszczonych, denerwują mnie:P A w lecie, gdy jesteśmy w Grecji to w tamtejszych upałach nie da się wytrzymać z luźnymi włosami. Albo krótkie albo długie i wysoko upięte. Nie znam z własnego doświadczenia, ale widzę po mamie jak się męczy jak w połowie urlopu włosy już ma za długie. Dla chłopaków to bierzemy ze sobą maszynkę do włosów, żeby właśnie się nie męczyli:)

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła