Moje krzyżyki i inne wybryki
piątek, 20 lutego 2015
Zapomniane malenstwa

Codziennie na nie patrze, bo sa na lodowce, ale jak pokazywalam styczniowy kalendarz to o nich zupelnie zapomnialam i pisalam, ze to pierwsza oprawiona w tym roku praca. A to byla nieprawda, bo wlasnie te trzy malenstwa byly pierwsze. Powstaly na poczatku stycznia, w jeden wieczor, a wlasciwie w jego ulamek:P Lubie takie szybkie hafciki, co zaraz znajduja zastosowanie i zaraz sa mi odebrane:P

Pierwsa byla marchewka na ciemnozielonej kanwie DMC (14ct).

DSC05479

Pozniej byly trzy male serduszka:) Haftowane na czarnej kanwie z ebaya (18ct).

DSC05477

A na koniec male serce, co moze serca az tak nie przypomina. Ono powstalo na resztce kanwy z kobylastej heksy - silver dusted Charles Craft (14ct).

DSC05475

Oprawilam je zaraz po wyhaftowaniu, bo wlasciwie tradycyjnie juz, kanwy i hafty dobieralam pod ramki z magnesami, ktore mam w domu. Lubie taka kolejnosc w powstawaiu prac:) Na drugi dzien rano pokazalam mamie i wszystkie jej sie spodobaly, ale podzielismy mniej wiecej po rowno. Marchewka zostaje moja, a serca sa juz matkasowe:) Choc ta marchewka tez jej wpadla w oko:P

Tu dla porownania wszystkie razem z zapalka:D

DSC05472

Wzory sa z letniego wydania Cross Stitchera (summer 2014). Ta ogrodnicza gromadka od razu wpadla mi w oko i mysle, ze jeszcze cos z niej wykorzystam w najblizszej przyszlosci.

DSC05487

 

Od soboty znowu ma byc cieplej, mam nadzieje, ze juz ostatecznie pozegnamy 30-stopniowe mrozy!

 

Dziekuje za odwiedziny i komentarze:) A Wy bojcie sie, bo sie wydalo! Otoz po cichu biegam po blogach z kalkulatorem i podliczam ile na co wydalyscie:P Nie wiem tylko czy tylko do drugiego, a moze az do czwartego miejsca po przecinku? Nie wiem, bo nie pamietam, zebym cos takiego robila, ale skoro badziewna anka jest tego pewna w swoim komentarzu, to moze to jakas odmiana lunatykowania? Nie wazne, bojcie sie i juz:P

 

badziewna anka - Poziom Twojego komentarza rowna sie tylko poziomowi Twojego podpisu i wiele swiadczy o Tobie, nie o mnie.

Ela R. - A pisalam, ze kupilam 3 sztuki:P

ann_margaret - +5C? Tez tak chce!!!!!!!!!! :)

4.mar.chewka - Na pewno nie tylko Tobie wydaje sie, ze moje musi byc zawsze na wierzchu, etc. (Nie)stety ale tak mnie zmienily Stany. Musialam sie nauczyc walczyc o siebie, o swoje prawa, swoje racje, bo jak tego tu nie robisz to giniesz marnie:( Widzialam to na przykladzie znajomych, sama tez tego doswiadczylam w pewnym stopniu. Dlatego moze za ostro reaguje na Pieguchowie. Dziekuje za pomoc w zlokalizowaniu Monaco. Po prostu nie lubie jak mi ktos wmawia, ze cos ma mi sie podobac, czy ma mi odpowiadac, bo innym sie podoba/odpowiada. Z odwiedzin na blogach widze, ze dziewczyny kupuja w roznych miejscach, polskich sklepach internetowych, zagranicznych, ebayu jak ja, czy w zwyklych stacjonarnych pasmanteriach. Ceny sa rozne w roznych miejscach i kazda z nas sama decyduje, gdzie jej pasuja ceny i asortyment. O to mi chodzilo glownie.

alkakz - Na choince? Moze:) Ale wiem, ze Matkas zawiesi je na scianie nad kanapa:)

Matkas - Mama, nie przejmuj sie:) Mnie juz takie glupie komentarze nie ruszaja, wiesz ze wyrobilam sobie gruba skore w Stanach. Dziekuje, ze jestes zawsze jak Cie potrzebuje:)

 

sobota, 19 lipca 2014
Najpierw katastrofa, a pozniej sukces :P

Oj, jak ja sie nameczylam z dwoma malymi hafcikami! Juz myslalam, ze do kosza trafia, ale udalo sie je uratowac:D

A zaczelo sie od hafcikow, ktore juz wpadly mi w oko ponad rok temu. W Cross Stitch Crazy nr 174 bylo kilka stron z serduszkami i az 3 mi sie spodobaly. Serce z serc juz dawno zamienilam w igielnik w metalowej puszce, a dwa serca z backstitchami dalej siedzialy mi w glowie i domagaly sie wyhaftowania:)

DSC02051

Serduszka to jeden z ulubionych motywow Matkasa, a milosc do czarnego koloru po niej wlasnie odziedziczylam, wiec sprawa byla prosta, przynajmniej w wyborze. Serca jak widac w oryginale rozowe, blee:P Wiec siegnelam po moja ulubiona srebrna nic DMC w szpulce i zabralam sie za haftowanie. Nie mam jakos zdjec samych haftow, ale poszlo szybko i sprawnie. Wyhaftowalam tylko i wylacznie backstitche, podarowalam sobie xxx i french knoty. Wyszlo wg mnie super:) A pozniej zaczela sie tragedia:(

Juz dawno temu, ktoras paczka z ebaya zawierala naparstki zapakowane w plastikowe serca. I tak sobie wymyslilam, ze nakleje moje serca na te wlasnie plastiki. Kupilam odpowiedni klej do tkanin i plastikow, poczytalam jeszcze na blogu Gochy jak sie to robi i zabralam sie za klejenie. Klej jak widac sporo uzywany:P Przydal sie pozniej do moich jeansowych ramek:)

DSC02047

Na czym polegala katastrofa? Ano klej pomimo, ze mial laczyc material z plastikiem i nie zostawiac plam po wyschnieciu… no coz, jako tako kleil, powiedzmy w 80%, ale takie plamy jakie zostawil to az plakac mi sie chcialo:( Na czarnej kanwie bylo wszystkie biale ciapki widac:( Jednak z zimna krwia sprobowalam uratowac moja prace. Kran z zimna woda pomogl i znowu mialam haft i plastikowe serce osobno. Pozniej namaczalam go jeszcze kilka razy w miseczce z zimna woda i pozbylam sie w calosci kleju. I tu taka mala dygresja. Nie wiem jak dokladnie niektore z Was piora swoje prace, ale moje serca (bo mialam dwa podejscia do klejenia) wygladaly jak z gardla wyjete:( A tylko je namaczalam w zimnej wodzie, nie szorowalam, nie gniotlam ani nie wyciskalam, zostawilam do wyschniecia na reczniku. I tym razem juz wiem, ze nic mnie nie przymusi do zbednego prania moich prac. Widok byl koszmarny i po delikatnym prasowaniu, ze wzgledu na metalizowana nitke, prawie nic sie nie polepszylo:(

No, ale jak juz zaczelam o koszmarze, to gdzie ten sukces? W miedzyczasie zaczelam haftowanie innego obrazka (bedzie w nastepnym wpisie xxx), ktory od samego poczatku zamierzalam wykonczyc w taki a nie inny sposob i dlatego stwierdzilam, ze serca tak samo wykoncze. W tym selu kupilam nitke transparentna firmy Coats i sznurek ozdobny.

DSC01051

Ten fioletowy to wlasnie kupiony specjalnie do innej pracy, a srebrny juz dawno temu kupilam w Michaelsie i czekal wlasnie na takie rozwiazanie. Nitka musze powiedziec, ze w koncu swietnie sie spisala:)

DSC01052

Zanim jeszcze doszlam do przyszywania sznurka, musialam przykleic serca do kartonika. Nie mialam jednak zadnego wykroju do kartonikow, a ze sama pewnie jakiegos koslawca wycielabym to poszlam na latwizne. Serca haftowalam na kanwie 14ct i ich wymiar koncowy byl prawie identyczny co wzor w gazetce. No to sprytna Piegucha wymyslila, ze po prostu wytnie sobie ten wzor i bedzie wykroj do kartonikow:) Pomysl banalnie prosty, a jaki skuteczny!

DSC02049

Tak, tu klej juz dobrze dzialal:P Aby serce bylo plaskie i niezbyt tlusciutkie, przykleilam hafcik bezposrednio do kartonika. Na noc pod ciezkie ksiazki i wreszcie sie wyprostowal i wygladal w miare normalnie. Oj, nigdy wiecej prania!

I tak wlasnie moje ocalone hafciki wygladaly w drodze do Polski. Jak widzialyscie przy jeansowych ramkach, widzicie tu i zobaczycie jeszcze przy kolejnej pracy, nakleilam sie przed wylotem do domu:P Dlatego juz na zszywanie zabraklo mi czasu:(

Oba serca rozne, czyli tak jak lubimy z Matkasem:) Mnie bardziej podoba sie to.

DSC01049

A mamie to:)

DSC01047

Do Polski hafty przylecialy sklejone razem w jedna calosc, zostalo mi juz tylko zszywanie. Hmm, do niego zabralam sie, jak to zwykle u mnie bywa, na ostatnia chwile:P W piatek po poludniu wrocilismy z Grecji, we wtorek nad ranem wylatywalam do Hameryki, a za serca zabralam sie w niedziele w nocy, a wlasciwie to w poniedzialek, bo bylo juz kolo 1 w nocy:P

Moze super hiper nie wyszlo, ale jak na pierwszy raz jestem calkiem z siebie zadowolona:) Nitki transparentnej prawie nie widac, bo nie tylko ma taka nazwe, ale i wbijalam sie w sznurek, zeby nie popsuc wszystkiego zszywaniem na okretke. Najmniej podoba mi sie zakonczenie calosci, tzn. gdzie mam wszystkie koncowki (na samej gorze serca), ale tu wlasnie ta gora sama z siebie byla utrudnieniem.

To pare zblizen, zebym nie byla goloslowna:P

DSC01212

DSC01217

DSC01219

DSC01220

DSC01223

DSC01225

DSC01226

DSC01228

DSC01230

Serce oczywiscie, ze spodobalo sie mojej najwiekszej fance:) I od czerwca wisi juz na scianie nad lozkiem rodzicow:)

DSC01201

DSC01204

DSC01206

DSC01208

To przy okazji pokaze co wisi nieco dalej, na tej samej scianie nad tym samym lozkiem:P Zwlaszcza, ze zbliza sie kolejna rocznica:D Matkas sama, jak mnie akurat nie bylo w domu, oprawila hafcik ode mnie i od razu przybila tez gwozdzia. A ramke kupowalysmy razem rok temu, czyli zanim jeszcze powstal hafcik. Hmm, cos z tym mamy z Matkasem, ze moje hafty potrafimy zaczac od kupowania ramek:P

DSC01112

To tyle na dzis. Jestem w polowie probek, wiec jeszcze kilka godzin posiedze w labie, ale zdjec mam tylko na taki wpis:P Trzymajcie sie! Udanej reszty weekendu:)

 

Dziekuje za odwiedziny. A wytrzymalym na moje wielkie chwalipiectwo za komentarze:D

 

ela-haft – Moj tata tez ma lustrzanke i nawet proponowal mi, zebym ja wziela ze soba do Stanow, ale jednak taki maly “idiotenaparat” sprawdza sie lepiej w codziennym fotografowaniu:) Tym taty cackiem to robilam wlasnie wspolne zdjecia starego i nowego modelu:P I jak z niedosytem po tym wpisie? :)

ella1101 – Uff, czyli nie tylko mnie uszy puchna:)

damar5 – Mnie wpisy ratuja ostatnio przed zasypianiem w czasie kilkugodzinnych pomiarow w labie:D Jak robie jedna rzecz to sie nudze i mnie sennosc bierze, a jak 2-3 w tym samym czasie to juz co innego. Bo nawet krazenie po wydziale co 15 minut po nowa probke mnie tak nie rozbudza jak pisanie nowego wpisu do Pieguchowa:) No i ja dosyc szybko pisze, co sama wiesz z naszych rozmow na gg. “Babciu”, to nie sennosc tylko skleroza w Twoim wieku:P

 

sobota, 19 kwietnia 2014
Tryptyk

Maly, ale moj:) Trzy zajaczki w trzech ramkach, kolorowe tak jak lubie:) Wyhaftowane i oprawione w jeden wieczor, choc nad kolorami kanw i ramek myslalam ze 3 dni:P

Zobaczylam je w ksiazeczke DMC baby.

1

Skan mialam kiepskiej jakosci i dopiero teraz widze, ze tu maja wasy, choc w schemacie ich nie mieli. Moje chlopaki tez ich nie maja:P

2

To przedstawiam Wam moje 3 chlopaki! Wszystkie haftowane na kanwach Zweigart, 14ct, jedna nitka czarnej kanwy DMC, a noski ktore mialy byc oryginalnie jasnorozowe zrobilam podwojna nitka bialej muliny,bo rozowej nie byloby widac na tych kolorowych kanwach.

Maruda - na zoltej kanwie i w zielonej ramce.

DSC05213

DSC05215

Pijany Zajaczek (moi rodzice zawsze mowili jak ktos byl bardzo wesoly, ze jest "wesoly jak pijany zajaczek" :D - na zielonej kanwie w rozowej ramce.

DSC05217

DSC05221

I Naburmuch, az tak sie naburmuszyl, ze ze zlosci zawiazal sobie uszy:P - na pomaranczowej kanwie i w zielonej ramce.

DSC05223

DSC05225

Moze sie wydawac, ze Marude i Naburmucha za nisko wyhaftowalam, ale to bylo celowe. Chcialam, zeby chlopaki mieli szyje i glowy na tym samym poziomie, bo w koncu nie bede ich rozdzielac i zawsze beda razem w kupie.

Ramki moga wisiec na scianie lub stac na stole. Obecnie stoja na stole i wywoluja moj usmiech.

Maruda, Pijany Zajaczek i Naburmuch w komplecie:) Matkas, ze specjalna dedykacja dla Ciebie:D Ramki maja wymiary 8x8cm, a okienka na haft - 5x5cm.

DSC05208

To wracam do przygotowan swiatecznych, a Wam zycze Wesolego Jajka!

 

Dziekuje za odwiedziny i komentarze! Snieg zniknal wraz z publikacja ostatniego wpisu:) Od tego czasu codziennie mamy miedzy 13-17C. Oj, brakowalo mi powrotow do domu w samej bluzie:)

 

arabeska - Przerwa od haftowania tez dobra rzecz:)

myszkowato - Dziekuje za zyczenia, te ostatnie juz coraz blizej i sie spelnia:)

 
1 , 2 , 3 , 4
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła