Moje krzyżyki i inne wybryki
niedziela, 29 listopada 2015
Pieguchowy sposób na karpuziki :]

Czyli jak zrobic arbuzikowe kolczyki. Jak juz pisalam i dla siebie zrobilam kolczyki. Tym razem spokojniejsza produkcja, wiec kilka zdjec pocykalam. Wzor na kartce rozrysowalam, jakby ktos byl chetny. Caly wieczor mi zszedl na dopracowanie go jak robilam oryginaly dla damar5 :(

Clipboard01

Kanwa 14, 2 nitki muliny do wszystkiego (obszywanie, zszywanie, pestki). Wiecej chyba nie ma co opisywac, zdjecia powinny wystarczyc.

DSC09891

DSC09893

DSC09895

DSC09898

DSC09900

DSC09901

Dana juz mi kiedys powiedziala, ze nie lubi kolorowych elementow do bizuterii, bo farba z nich zlazi. Dlatego dostala zwykle, ale sobie wszylam zielone:D

DSC09904

DSC09910

DSC09914

DSC09918

DSC09919

DSC09920

Proste? Mysle, ze z instrukcja tak :)

 

Tyle na dzis. To juz ostatni wpis listopadowy, wiec wszystkim zycze jutro tylko dobrych wrozb andrzejkowych :D A sobie zycze wiecej checi do wykanczania haftow, bo folderow z pracami do pokazania na blogu pelno, tylko wszystkie w rozsypce i czekaja na wykonczenie. Wiecej mam weny do xxx niz do wykanczania :(

 

Dziekuje za odwiedziny i komentarze!

 

Safrin - :)

damar5 - Pewien wpis o tworczosci Matkasa szykuje, takiej nieco innej niz dotychczas prezentowanej,  ale brakuje mi jeszcze kilku zdjec :D

Katarzyna G - Chyba nie:P

Kasiek - Nie wiedzialam, ze te kwiatki moga kwitnac na czarno!

xgalaktyka - To niestety nie zalezy ode mnie:(

Aszka - Odpowiedz byla we wpisie, przeczytaj jeszcze raz.

 

wtorek, 04 listopada 2014
Pieguchowy sposob na dynke :D

Tylko jedna chetna na kursik - ann_margaret, ale ze ostatnio sama korzystalam ze swojego kursu na oprawe w tamborek, to kursik na dynki tez wrzucam. Tak mi sie one sposobaly, ze mysle, ze kiedys jeszcze jakies zrobie. A ze mam skleroze to pewnie do tego czasu zapomne jak je zszywalam, bo tak samo bylo z tamborkiem i pinkeepem:P Znowu sie potwierdza, ze egoistycznie blog pisze glownie dla siebie:P

Tak wygladala dynia po wyhaftowaniu i wycieciu nadmiaru kanwy. Inaa232, tak zostalo mi nieco resztek, ale calkiem spore sa (jak na moje standardy), wiec je do czegos jeszcze wykorzystam:)

DSC03951

Widac, czy nie, ale w czasie haftowania wzor czy intsrukcje przymocowuje do metalowej podkladki i trzymam na kolanach. Dzieki temu jest sztywny i nie przykleja mi sie do nog, bo w domu caly rok chodze w krotkich spodenkach, tak mam cieplo:D Takze dynie od poczatku do konca powstaly na kolanach:P

Na lewej stronie przeszylam kazdy rog. Jak widac nie chcialo mi sie prasowac:P Balam sie, ze jak wstane i pojde do sypialni po zelazko, to juz nie wroce i nie skoncze ich w ten wieczor:P Dynki sie wyprostowaly w czasie wypychania poduszka, a mnie ochota na ich wykonczenie nie przeszla! Uffff! 

DSC03954

Konczac dwoma kratkami na skos, wg insrukcji, zeby dynka nie byla zbyt kwadratowa.

DSC03956

Na lewej stronie tak sie prezentowala.

DSC04048

DSC04049

DSC04051

Po przewinieciu na prawa strone juz sie do mnie ladnie usmiechala:)

DSC04053

DSC04055

Zostalo jeszcze obszyc gore, zeby sie nie strzepila.

DSC04056

Z filcu wycielam ogonki i listki.

DSC04058

Zszylam je ze soba, zanim je wszylam do dyniek.

DSC04061

Na koniec, juz z wlasnej inwencji tworczej:P, pomarszczylam dynki. Tzn. poprzeszywalam marszczenia osobno, zanim wzielam sie za zszywanie calosci. I wypelnilam przemytnicza poduszka:P

DSC04066

DSC04064

A na koniec jednoczesnie wszywalam listki i ogonki, i zszywalam dynki w calosc.

DSC04068

Sterczaly na bacznosc, wiec listki i dwa ogonki przyszylam do dyniek. Filc tu bardzo gryby sprzedaja, wiec nie widac tego przeszycia.

DSC04071

I gotowe! Dla przypomnienia skonczone dynki prezentuja sie tak.

DSC04126

DSC04128

DSC04132

Wiecej zdjec TU.

 

To tyle. Teraz moge spokojnie zapominac:P I piszac ten krotki tutek troche odsapnelam po nadmiarze wszystkiego co zwiazane z uczeniem! Wczoraj wyrabialam norme za 3 osoby. Pani profesor poprosila mnie juz drugi raz o zastepstwo i prowadzilam wyklad, pozniej moja sekcja w labie, a pozniej zastepstwo za kolege i druga sekcja w labie. W miedzyczasie oceniam i oceniam sprawozdania z labow, a za 25 minut ide uczyc trzecia sekcje w labie. Jeszcze tylko jedna sekcja w czwartek, kilka kupek sprawozdan do oceny i moze nie padne:P

 

Dziekuje za odwiedziny i komentarze:)

 

damar5, cornelka2, koraliki_agi - Czekam na Wasze dynki! Dana, moze tradycyjnie w styczniu? :)

myszkowato - Heksy jeszcze beda, ale inne :P Dwie juz oprawione wisza na scianie, a trzecia sie robi:D Sezon na halloweenki dopiero w trakcie:P Co roku mam najwieksze natchnienie miedzy pazdziernikiem a styczniem!

inaa232 - A ja mam juz sciane z roznymi ramkami w domu:) Kiedys pokazywalam na blogu - tu. We wlasnym M tez je jakos ciekawie powiesze i pomieszam wszystko ze wszystkim:P Bo nie zostawie moich hafcikow rodzince, o nie!

 

czwartek, 01 sierpnia 2013
Pieguchowy sposób na tamborek :D

Czyli ten jedyny i prawidłowy, bo przecież na takim badziewiu nie da się haftować:P No dobra, niech każdy robi co chce z tamborkami:)

Od razu zaznaczam, że pewnie nie jest to wersja ostateczna mojej techniki oprawiania haftów w tamborki, ale taka jest na dzień dzisiejszy po 17 haftach oprawionych w ten sposób. Jeśli komuś się przyda to będzie mi miło, jeśli nie to przynajmniej będzie dla mnie, bo sklerozę już mam:P Sposobów na tamborki pewnie jest kilka, w gazetkach xxx znalazłam opcję z filcem i podwójnym materiałem, ale jakoś do mnie nie przemówiła. Sposób poniżej to efekt własnych przemyśleń, sugestii Matkasa i tamborka, który pokazywała u siebie Edyta.

Dobra, to zaczynamy!

Potrzebne materiały to oczywiście tamborki:)

DSC09592

Kartoniki po rajstopach – tu podziękowania dla sponsora – Matkasa:D

DSC09589

Hafcik, taśma dwustronna, nożyczki i karton. Aaaa! I oczywiście trzech kibiców, bez których nie dałabym rady – dwie Kachny i Elvis:P

DSC09594

Na kartonikach ołówkiem odrysowujemy wewnętrzny i zewnętrzny obwód środkowej części tamborka.  

DSC09630

Dodatkowo chętni mogą na grubym kartonie odrysować wewnętrzny obwód.

DSC09633

I wycinamy. Ja mam takie “małe” chirurgiczne nożyczki:P

DSC09637

DSC09597

Karton dosyć gruby mi się trafił w Tesco, tzw. z podwójnym fletem. Z wielkim poświęceniem nosiłam go przez całą Silesia City Center. Więc jak w maju widziałyście dziewczynę z kartonem pod pachą np. w empiku, to byłam ja:P

DSC09599

Teraz do dzieła rusza taśma dwustronna. Przynajmniej dwa małe kawałeczki przyklejamy do tamborka.

DSC09603

A na to kartonik z zewnętrznym kołem. Zwykle trzeba go jeszcze na wymiar dociąć.

DSC09605

Na to przykładam haft (nie przyklejam, choć pewnie można) i zamykam tamborek.

DSC09608

Jak widać oszczędna jestem w zapasie kanwy dookoła haftów:P Dlatego od spodu musiałam hafcik przykleić taśmą dwustronną do kartonika.

DSC09610

DSC09612

Ździebko jeszcze odstawał, więc dodałam nieco taśmy.

DSC09614

Lepiej, nie?

DSC09616

Na to wszystko idzie kartonik z wewnętrznym kołem.

DSC09618

Nie przyklejam go tylko wciskam na siłę!

DSC09620

I w takim stanie chciałam zostawić moje elfiki, ale Matkasowi się nie podobało:P W przypadku mniejszych kawałków kanwy wyglądało to nieco gorzej:( Matkas zaproponowała, żeby coś tu jeszcze dać, żeby przykryć brzydki spód. Pomyślałam o kartoniku. W tym momencie po tylko kilku elfikach oprawionych dostałyśmy z mamą wychodne i ruszyłyśmy do naszego SCC :P Jak tylko weszłyśmy, przy kasach w Tesco wypatrzyłam malutki i śliczniutki kartonik i już go z łapek nie wypuściłam:P Chyba przez następne 1,5-2h z nim chodziłam po Silesii;D

W domu wycięłam kółko o wewnętrznej średnicy tamborka i na górę brzydkiego spodu z nim! A już!

DSC09622

I co? Prawda, że lepiej? :) Matkas, dzięki za pomysł! Delikatnie go wcisnęłam, żeby tylko pokrył się z powierzchnią tamborka. Jakbym go wcisnęła bardziej to zostałaby dziura, a nie o to chodziło.

DSC09624

I widok na efekt końcowy.

DSC09626

DSC09628

I to by było oprawianie w drewniane tamborki małych skrawków kanwy.

W Stanach oprawiałam w gumowe tamborki dołączone do zestawów Bucilla kupionych w Michaelsie.

Nie wiem dlaczego, ale skubańce nawet sami nie oprawili swoich haftów i na zdjęciu na opakowaniu jest fotoszop:P

DSC01931

Tamborek gumowy jest nieco mniej przyjazny w obsłudze:( Ale i jego da się okiełznać!

Rajstop prawie nie noszę, ale od czego są kartoniki z zestawów do haftu? Zawsze je wyciągam, żeby odciążyć nieco bagaż do Polski:)

DSC01907

Za to taśmę dwustronną mam przyjemniejszą niż w Polsce:)

DSC01917

Tak samo wszystko wycinam i przyklejam jak w przypadku drewnianego tamborka.

Dopiero wciśnięcie obrazka w tamborek jest sztuką:( Zwłaszcza, że Bucilla w swoich małych zestawach daje sztywną jak po krochmalu i sztuczną (mało w niej bawełny) kanwę. Ale za 2-3 razem udaje się umiejscowić hafcik mniej więcej w środku:)

DSC01920

Jak widać tu zapasu kanwy mam więcej! Jedyna kanwa, której nie oszczędzam to biała:P Jakoś mi jej nie żal.

DSC01923

Ponieważ kanwa sztywna, to tylko ją zagięłam do środka, z taśmą dałam sobie spokój.

DSC01924

Na to drugi mniejszy kartonik i finito. Wygląda całkiem, całkiem, więc karton wg pomysłu Matkasa sobie darowałam.

DSC01927

Gumowy tamborek wszystko ładnie ściska, więc trzyma się bez taśmy ani kleju.

DSC01929

Tyle. Proste? Pewnie, że tak:)

 

Dziękuję za odwiedziny i komentarze! Mykam kończyć mój monochromatyczny hafcik, już tylko część ramki została:) Nie powiem co to, ale Osobisty Ojciec jak dziś go zobaczył to zrobił głupią minę i zaczął się śmiać:P I ten wzór tylko raz widziałam wyhaftowany na necie:D Ale mój będzie ładniejszy:P

 

 
1 , 2 , 3 , 4
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła