Moje krzyżyki i inne wybryki
niedziela, 13 sierpnia 2017
Wszystko i nic :P

Dziś właśnie taki będzie wpis, o wszystkim i o niczym :P Bo tak to się ostatnio układa w moim życiu, że zapełniam sobie czas i myśli różnymi rzeczami :D

Zacznę od łupów z targów staroci. Z Rudy Śląskiej przywiozłam małą rameczkę :) Targ mały to i łupów mało:P Spodobała mi się, bo i prawdziwy piasek ją pokrywa i muszelki ma :D

DSC03263

Giełda staroci w Bytomiu to na pewno największa na Śląsku, a pewnie i jedna z największych w Polsce, ale nieco się rozczarowaliśmy z Maćkiem. Obeszliśmy wszystko, a wyszliśmy z jednym naparstkiem! Było więcej, ale jestem wybredna:P A i Maciek nie trafił na nic, czego szukał :( Kicha i już!

DSC03166

Wracając do domu zahaczyliśmy jeszcze o centrum Bytomia i w jednym sklepie trafiłam na śląski naparstek, bo napis po niemiecku oznacza Górny Śląsk :)

DSC03164

I tyle tego dobrego :D

DSC03162

A czemu zdjęcie małej ramki na kartonie? No cóż, stwierdziłam, że za dużo muszę biegać po garażu i mieszkaniu i mierzyć co chwilę ramki i tamborki, żeby sprawdzić co się do nich zmieści i postanowiłam zrobić sobie ich spis, taki zdjęciowy. No i w tym tygodniu zaczęłam cykać zdjęcia – poglądowe i takie z miarką.

Na pierwszy rzut poszły ramki.

DSC03330

Najpierw zaczęłam od pudełka z najmniejszymi i mogłam sobie przypomnieć jak bardzo mi brakuje Michaelsa i tych małych rameczek! Ceny od 1 do 1,5$ i tak idealne do moich malutkich hafcików! ;(

DSC03332

Dlatego muszę się dobrze zastanowić co do nich wyxxx :D

DSC03339

Te mokre plamy to pot kapiący mi po nosie:P To był ten dzień co było 36°C w Katowicach :P

DSC03341

A tu tegoroczny prezent urodzinowy od Maćka :)

WP_20170809_13_40_50_Pro

I dwie ramki przywiezione z Brazylii, z carrefoura :P W NY byłam, ale tam ramki nie kupiłam:P

WP_20170809_13_55_48_Pro

Zdjęcia cykane w moim mieszkaniu:P W wielkim kartonie, służącym jako stolik moje buty, głównie te przywiezione z Brazylii :D A obok jak widać karton z grzejnikiem do łazienki i karton z odkurzaczem :P

Większe, a co za tym idzie cięższe ramki mam w pudełkach w garażu i że nie chciało mi się ich za daleko nosić, to sobie je cykałam na ławce niedaleko mojego garage :D

DSC03528

Ramki z całego świata. Te kolorowe Matkas mi kupowała do konkretnych haftów, więc one już tylko czekają na oprawę. A ta poniżej np. z English Home w Galerii Katowickiej.

DSC03489

W Pile trafiłam na super przecenę w empiku :D

DSC03545

Z Joann w Michigan przywiozłam też nagrobek :D Jeszcze nie wiem co tu będzie, ale mam kilka pomysłów!

DSC03591

A tu rameczki niemiecko-holenderskie. Dwie od Dany, a resztę przywiozłam z delegacji w Emmen :)

DSC03174

Pomimo tej bieli strasznie mi się podobają i teraz po dokładnych pomiarach będzie mi łatwiej wymyślić co się do nich najlepiej nada :)

DSC03177

DSC03180

Wczoraj kilka ramek przywiozłam z Tigera z Chorzowa. Jednak Tiger Tigerowi nierówny. Najmniejszy mamy w Katowicach, nieco większy w Gliwicach, ale ten w Chorzowie jest największy w jakim byłam, a byłam też w Warszawie i w Poznaniu. W Chorzowie to mogłabym chyba z godzinę spędzić w sklepie, ale Maciek już marudził :( No nic, po około 10 latach moje hafciki doczekają się oprawy. Kiedyś nie było takich ładnych i tanich ramek (6zł/szt.), więc hafciki od czasu studiów na polibudzie czekały na swoją kolej.

DSC03774

Będę musiała tylko skombinować jeszcze passé, bo kanwa na której wtedy xxx dała mi obrazki o wymiarach 9x10 cm pomimo, że wzór był kwadratowy.

DSC03776

Nie, ta granatowa ramka to nie pomyłka:P Czwarta niebieska i druga granatowa były już w moim M. Bo na dwie granatowe też mam już pomysł :D

Po ramkach przyszła pora na tamborki, jedno pudełko z drewnianymi, a drugie z plastikowymi :) Wiecie jak lubię oprawiać moje hafty w tamborki :D

DSC03208

WP_20170809_13_07_28_Pro

WP_20170809_13_07_49_Pro

Po tamborkach rzuciłam się na wieszaczki metalowe :) Do nich też przecież trzeba idealnie dobrać hafty, nie?

DSC03727

DSC03734

Zdjęć oczywiście o wiele wiele więcej, ale nie będę Wam przynudzać i wrzucę je do odpowiednich folderów na lapku :) Teraz myślę, co innego trzeba by jeszcze pomierzyć i sfotografować poza dużymi ramkami i tamborkami, do których jeszcze nie doszłam w garage:P Może kanwy i różne badziewka na hafty? Hmmm…..

Z zakupów niedawnych mogę się pochwalić, że dzięki bliskości empika w SCC załapałam się na wymarzone od kilku lat, ale zawsze za drogie, kubki z Muminkami i Pippi :) Pippi przeceniona o 90%, Włóczykij o 70%, a Mała Mi tylko o 50% :P

WP_20170809_13_48_37_Pro

A w Pepco trafiłam na dziurkacze brzegowe, których już od dawna zazdrościłam na blogach niektórych z Was :)

WP_20170809_13_46_01_Pro

Z Olsztyna na Warmii, a nie tego pod Częstochową, przywiozłam sobie rok temu dwie książki Rico Design :) Cudne są! Odwiedziłam tam kilka pasmanterii, ale tylko w jednej trafiłam na te książki. Kasy starczyło mi tylko na dwie, ale i tak wybrałam najlepsze – jesienne i bożonarodzeniowe :)

DSC02877

DSC02879

Natomiast w Brazylii, gdzie w pasmanteriach nic nie było, wymyśliłam sobie, że  przynajmniej przywiozę sobie coś takiego.

DSC02875

Cała paleta muliny Anchor. Industria Brasileira oczywiście :P

DSC02872

No i teraz mam dylemat jak to wszystko poukładać i przechowywać?????? Moje zdanie nt bobinek znacie :P Drugiego zestawu segregatorów i szpatułek nie kupię, bo jednak zamierzam głównie DMC xxx, a Anchora używać jak wzór będzie tylko lub głównie w tej palecie. No i co mi możecie poradzić?

Moje segregatory z bawełnianymi DMC jednak trochę miejsca zajmują:P

DSC03873

A do ostatniego ze specjalnymi mulinami muszę jeszcze dołożyć trochę metalizowanych i innych niebawełnianych.

DSC03875

Torebki strunowe? Co tu zrobić? W tych workach to jednak mam bajzel, zwłaszcza po tym jak musiałam się nieco przepakować na lotnisku w Sao Paulo:P Może macie jakiś fajny i tani sposób na posegregowanie mulin?

Zmieniając po raz kolejny temat w tym jednym wpisie, chciałam się podzielić pomysłem na moją kuchnię, która już powoli zbliża się ku wykończeniu! Tak sobie wymyśliłam, że pojemniki na różne przyprawy, etc będą tak samo różne jak ich zawartość:P I tak sobie po jednym pojemniku kupuję głównie w Pepco, ale i w Home&you:)

WP_20170516_20_01_34_Pro

WP_20170518_12_40_12_Pro

WP_20170516_19_59_16_Pro

Także nie tylko na ścianach będę miała miszmasz, ale i w kuchni :D

Co tam za zdjęcia jeszcze na dziś przygotowałam?

Moje brazylijskie wyrzuty sumienia, czyli hafty których nie udało mi się dokończyć w Jundiai :( Kardynałki muszę przerobić na banerek, obrazek zimowy, który już znacie i dwa inne Dimki, których Wam jeszcze nie pokazywałam, czekają na backstitche :( A koń ma już od maja posortowane muliny do plastikowego Dimka. Może teraz będzie mi wstyd i się za nie wezmę. 

DSC02854

Hmmm, a ja w lipcu na rozruch chciałam się zabrać za coć szybkiego i prostego i takie coś sobie przygotowałam. Cóż, …. z czterech hafcików na dzień dzisiejszy mam tylko 3, a trzeba to będzie jeszcze odpowiednio wykończyć. Psuję się! UFOków mi przybywa i mnie to przeraża ;(

DSC02927

Ale jest jeden wielki sukces, a właściwie jego część, bo nie zakańczam tego projektu. Taki prywatny, ale pochwalę się, bo strasznie się cieszę! Od wyjazdu z Brazylii, czyli końca kwietnia, schudłam już 8 kg! Z czego 4,5 kg w ciągu ostatnich 4 tygodni. Byłoby wiecej gdyby nie wakacje w Grecji i pyszna kuchnia Osobistego Ojca :P Ale chudnę dalej! Po pierwsze mniej jem, po drugie mam więcej ruchu niż w Brazylii. Po 9 miesiącach nasiadówy w BR energia mnie rozpiera i po kilka razy dziennie „biegam” do mojego M i do garage. Remont się posuwa, głównie dzięki tacie, bo ja robię za pomagiera i malarza, ale wchodzenie i schodzenie z 3 piętra ma też swoje plusy. Tak, winda jest, ale jak dwa lata temu kupowałam to mieszkanie to tak sobie wymyśliłam ze schodami:)Miałam też i inną wenę w ostatnich tygodniach, więc jest nadzieja, że wrócę wreszcie do wagi sprzed Hameryki! Jednak nasze polskie jedzonko, regularne godziny posiłków i dużo ruchu dają efekty :) Tak samo chudłam w Kętrzynie, więc wiedziałam, że jest to możliwe :) Tylko ta Brazylia i wieczne siedzenie w pracy lub w domu mnie dobiło :( Nigdy więcej!!! A skąd wiem, że tyle schudłam? Bo przywiozłam w walizce ze sobą wagę, którą kupiłam w Jundiai :D

WP_20170809_12_57_23_Pro

Tak, podłoga kijowa w moim dużym pokoju, ale kto robił remont kapitalny ten wie, że drewniane podłogi robi się na samym końcu, także moja mozaika parkietowa czeka w paczkach w małym pokoju :D

 

Tyle na dziś, wszystkie 38 zdjęć już w tekście, to mykam myśleć nad czymś innym :D

 

1_iwonan – Znam Brazylijczyków i Kolumbijczyków, którzy nie lubią kawy :P

damar5 – Maciek się nie postarał w uszczęśliwianiu Was :P

labores-art – Najbardziej niepewnie to się czułam w Brazylii. Mieszkałam na osiedlu z ogrodzeniem podpiętym do prądu, jakich wiele było w mieście. Po zmroku nie wychodziłam z mieszkania dalej niż do sklepu po drugiej stronie ulicy, a i tak prawie mnie na parkingu sklepowym nie przejechali. Tak tam niebezpiecznie, że nasiedziałam się w domu przez 9 miesięcy i już prawie wyłam na widok białych ścian w mieszkaniu. Kierowcy autobusów, ale i inni uczestnicy ruchu to niedoszli rajdowcy. Oczy dookoła głowy to za mało, podskakiwanie w busie w drodze do pracy to ciągły strach czy dojedziesz. A palące się autobusy na ulicach Sao Paulo i zamknięte lotnisko to tylko to, co się działo dzień po moim wylocie do PL. Moja koleżanka z roku z polibudy mówiła mi, że ona i jej znajomi mieli pistolety przyłożone do głowy jak ich okradali na północy BR. W US natomiast czułam się bezpiecznie, zawsze. Czy jak wracałam w środku nocy na rowerze z kina, czy jak włóczyłam się samotnie po Chicago. Oczywiście, że działy się różne rzeczy jak np. napad na sklep, gdzie kupowałam mleko, strzelanina po napadzie na niedaleką aptekę i pościg po ulicy, którą zawsze jeżdziłam na zakupy, a czasem i zwłoki studentów znajdywane w ich mieszkaniach (przedawkowanie), przez pewien czas jeden Amerykanin miał też „hobby” w strzelaniu na pobliskiej autostradzie, ale nigdy nie traciłam poczucia bezpieczeństwa. W Polsce tak samo, nawet jak w moim bloku mieszkał pewien gangster. To właśnie z tych powodów opuściłam Brazylię i nie zamierzam tam nigdy wracać. Natomiast do US chętnie bym wróciła na chwilę, czy na Warmię i Mazury, które samotnie objechałam i często po nocy wracałam do domu w moim Punto. W Kętrzynie ile razy wracałam koło północy z kina i idąc przez pół miasta do domu nie czułam żadnego zagrożenia, a ulice były puste. Wszędzie trzeba zachować pewne zasady bezpieczeństwa, wiadomo że w każdym mieście są okolice, w które samemu nie powinno się zapuszczać, ale człowiek musi się czuć bezpiecznie w danym kraju, a ja takie poczucie straciłam tylko w BR.

sobota, 05 listopada 2016
Dzień dobry Katowice!

Na koniec wiosny w Brazylii, nieco zeszlorocznej jesieni z mojego miasta. Nie jest to malownicze Michigan, ale i tak tesknie okrutnie. Troche w zeszlym roku tego nacykalam jak sie wloczylam po moich ukochanych Katowicach. Glownie moje okolice, ale nie tylko.

DSC09573

DSC09572

DSC09575

DSC09579

DSC09581

DSC09320

DSC09347

DSC09349

DSC09351

DSC09353

DSC09457

DSC09458

DSC09460

DSC09463

DSC09467

DSC09470

DSC09473

DSC09475

DSC09476

DSC09477

DSC09479

DSC09561

DSC09564

DSC09566

DSC09567

DSC09569

DSC09571

Nawet nie wiedzialam, a wprowadzil sie do nas Rysiek Riedel.

DSC09323

DSC09324

DSC09327

DSC09329

DSC09332

DSC09333

DSC00758

A na moim osiedlu taki ogrodek, obok ktorego nie mozna przejsc obojetnie :)

DSC00335

DSC00337

DSC00342

DSC00344

DSC00345

I zeszloroczne halloween:) W czworke wcinalismy pizze z Lidla:)

DSC09961

Oraz dwie kolezanki z Netto z Gliwickiej:)

DSC09631

Ta troche niesmiala, ale obie sympatyczne:D

DSC09634

I co? Katowice potrafia byc piekne, nie? :) A ja tam bede za 42 dni!!!!!! Byle tylko sniegu nie bylo, bo slyszalam ze dzis padal:(

Dzis po lunchu "pobiegalam" nieco po Jundiai, znam juz wiele zakatkow, a dzieki lekarzom i kolejnym badaniom poznaje nowe miejsca. Tak jak w Polsce, najlepiej byc zdrowym jak chce sie chorowac:( Zwlaszcza jak poruszasz sie perpedes lub busami. Powoli widze, ze lekcje portugalskiego przynosza skutki, bo pomimo ze moze pelnych zdan nie umiem jeszcze zlozyc i mowie glownie "Kali jesc", ale prawie wszystko co chce to umiem zalatwic, czytanie idzie lepiej niz sluchanie, ale do odwaznych swiat nalezy!

 

Dziekuje za odwiedziny i komentarze:D

alkakz - Dzieki!

damar5 - Tak, Dimki sa pieknie kolorowe. Zreszta nie mozna ich porownac do haftow zadnej innej firmy, sa najlepsi i latwo rozpoznawalni za swoja magicznosc:)

edytag - Pamietam:)

tkaninka - Co pozniej? Glupie pytanie:P Jak kazdy haft - cieszy oczy:)

raeszka - Przykro czytac co Cie irytuje:( Jako odpowiedz zacytuje komentarz, ktory Matkas zostawila po przeczytaniu Twojego. "A do nas od 3 - ch lat pukaja dzieci fajnie poprzebierane i dostają od nas zawsze jakieś słodkości- one się cieszą i my też...Zycie nie zawsze jest wesole wiec troche radości niech będzie !!!!! mama" Zreszta tak sobie obie pomyslalysmy, ze babcia Krysia, ktora znala wszystkie koscielne swieta w kalendarzu, nawet te o ktorych wielu nie slyszalo, na pewno polubilaby halloween. Moglaby wtedy nie tylko nas obdarowac michalkami, ale i inne dzieci:) Szkoda, ze nie dozyla jak halloween zawitalo do Polski. Umarla 20 lat temu.

ann_margaret - Pokratkowana kanwa to 11ct, wiec mysle, ze blizej do 10 niz 50 kratek:P

 

wtorek, 11 października 2016
Kina...różne i różniaste :)

Dawno juz nie pisalam co widzialam, wiec czas najwyzszy nadrobic zaleglosci.

W kinie Gwiazda w Ketrzynie przed wyjzdem widzialam jeszcze kilka filmow. O jednym bedzie w osobnym wpisie, bo bylam przy jego kreceniu :D

A o reszcie teraz. Wiedzialam, ze znikam z Polski znowu na jakis czas, wiec musialam jeszcze obejrzec polskie filmy. A przede wszystkim superpremiere Wszystko Gra! Super film z polskimi przebojami. Bardzo mi sie podobal, spiewalam sobie co znalalam i co nie:P No i wszystko byloby super, gdyby nie jakies glupie baby co se przyszly do kina poplotkowac, a nie ogladac film. Nie wiem czy to byl wieczor panienski czy co, ale bardzo meczacy dla reszty widzow:( Grupka w moim wieku, a nie umie sie zachowac, wstyd. Ale sam film bardzo polecam :)

7728363.3

Na Kochaj czekalam nieco mniej, ale chcialam isc, bo lubie Olge Boladz. No i sie nieco rozczarowalam, bo sredni byl ten film. Historie wszystkich dziewczyn mocno naciagane, ale najbardziej mnie dziwi kto i kiedy wymyslil, zeby z Mikolaja Roznerskiego zrobic amanta? W ktorym to juz filmie musze sie meczyc ogladajac jego glupi wyraz twarzy?Ten film tylko dla prawdziwych fanow polskiego kina.

7734951.3

W Ketrzynie nad jeziorem maly amfiteatr i tam wlasnie co roku rusza wakacyjne kino plenerowe. Od poczatku maja do konca sierpnia co tydzien w piatek zaplanowany seans. No chyba, ze pogoda nie pozwalala i z powodu wiatru czy deszczu seanse bywaly odwolywane.

DSC07279

Po prawej jezioro a po lewej knajpa, ktorej klienci czasem tez przeszkadzali w ogladaniu:(

DSC08882

Pierwszy seans byl 6 maja, a wybrany film to Amy. Hmm, poszlam glownie ze wzgledu na kino plenerowe, bo chcialam porownac do wrazen z Michigan. Film mnie jakos malo interesowal, bo nie lubie narkomanow, a szczegolnie nie rozumiem jak sie mozna zacpac na wlasne zyczenie. Film biograficzny, wiec dowiedzialam sie m.in. ze najwiekszym marzeniem Amy bylo cpac caly dzien. No to sie udalo. Szczerze powiedziawszy nie znalam jej tworczosci, a jak sie w trakcie filmu dowiedzialam to znam jedna jej piosenke, ale to chyba kazdy chca czy nie chcac slyszal - Rehab. Jak sie okazalo tekst tej piosenki wykazal jej kompletna glupote. No ale coz...

Amy-plakat

20 maja zalapalam sie na Jacka pogromce olbrzymow. Ale sie swietnie bawilam, pomimo ze bylo zimno. Swietny film dla wszystkich, niewazne ile macie lat. Uwielbiam takie ekranizacje bajek :) No i swietni aktorzy, dwojka glownych bohaterow - Nicholas Hoult i Eleanor Tomlinson, czyli Demelza z Poldarka! No i genialny Ewan McGregor, najlepsza rola w calym filmie! Reszta nie miala z nim szans:P

JACK-POGROMCA-OLBRZYMĂ</span><span>“W-p</span><span>lakat

1 lipca w moj ostatni piatkowy wieczor w Ketrzynie udalo mi sie obejrzec po raz pierwszy Czlowieka ze stali. Bylam ciekawa tego nowego Supermana, bo spotkalam jedna z jego zagorzalych fanek w US. No, no, Henry to ciacho i pasuje mi do roli, ale Lois??????? Dlaczego? Dlaczego wybrali Amy Adams? Ani brunetka ani ladna. Nie, zupelnie mi tu nie pasuje do roli. Dla mnie chyba jedyna i prawdziwa Lois Lane bedzie Teri Hatcher.

7553487.3

DSC08885

2 lipca o maly wlos, a drugi raz trzeba by przekladac seans Brzada, filmu Charliego Chaplina z muzyka na zywo. Pierwszy seans mial sie odbyl 14 maja, w noc muzeow, ale strasznie lalo, a 2 lipca zaczynalo mocno wiac. Ale po jakies niecalej polgodzinie czekania przestalo chulac i moglismy obejrzec film i wysluchac muzyki. Filmu chyba nie musze reklamowac, bo kto nie lubi Chaplina? No kto? A z muzyka na zywo calkiem fajnie sie ogladalo. Brawo!

brzdac lipiec maly

W trakcie czekania ekran byl spuszczony.

DSC08889

Ale udalo sie i dwoch panow nam zagralo:)

DSC08891

DSC08892

Na ostatni film w Polsce wybralam sie z Mackiem do Cinema City w Silesia City Center, czyli najblizszego kina od naszego mieszkania:P Niestety nasze ulubione kino, czyli Planet Cinema zamkneli 30 czerwca:( Szkoda. Wybralismy sie na najnowszego Tarzana w 2D, bo nie przesadzajmy z 3D:P Wiadomo czego mozna sie spodziewac po takim filmie no i spelnil swoje oczekiwania. Lekkie kino na lato, dobrze zrealizowane i tyle.

7741498.3

Zwykle w czasie lotow samolotem do lub z Hameryki ogladalam jakies 3-4 filmy, teraz przy dluzszym locie do Rio de Janeiro (prawie 12h) udalo mi sie obejrzec 2 seriale i jeden film:P Reszte przespalam. Zaczelam od Seksu w wielkim miescie, bo ten serial zawsze moge ogladac:D

A pozniej przeszlam do Sherlocka Holmesa. Slyszalam, ze ten nowy serial ma dobre opinie, ale jakos nie zaglebialam sie co i jak. No i w ten sposob przemeczylam 1,5h odcinka specjalnego z panna mloda o morderczych instynktach. Nie bede sie rozpisywac o serialu, bo malo zrozumialam. Jak sie niedawno dowiedzialam, trzeba ogladac od poczatku. No coz, tylko ten odcinek mieli w ofercie Lufthansy:P Moze kiedys obejrze wg kolejnosci i spodoba mi sie, teraz mam mieszane uczucia.

sherlock-special-the-abominable-bride.39817

No i film, ktory juz kilka lat temu chcialam zobaczyc w kampusowym kinie jak bylam w US. 500 dni lata. Nie, nie jest to komedia romantyczna, a raczej smutny film, ale ciekawy. I nie zaluje obejrzenia, choc raczej drugi raz sie nie rzuce na niego:P

500-Days-of-Summer-poster-_bad-romance

Ostatni film widzialam 9 wrzesnia :D Tak, znaczy to ze bylam juz w brazylijskim kinie! Z kolezanka z pracy w wolna srode wybralysmy sie do jednego z dwoch kin w miescie. Film amerykanski z napisami po portugalsku. Ceny biletow podobne do naszych, bo bilet normalny w dzien wolny kosztowal mnie 21 reali. Carol jako studentka zaplacila tylko 10,5 R$. Kino pelne! Pomimo, ze te ceny jak i u nas sa wysokie to ze "nie ma co robic w Jundiai, to ludzie chodza do kina". Cytat z kilku znajomych z pracy:P Na sali normalnej wielkosci byly chyba tylko 2 miejsca wolne. A jaki film? No taki bardzo wakacyjny, czyli 182 metry strachu. Czasami obrzydliwy, ale taki jak mial byc - malo wymagajacy z ladnymi widokami i urodziwa aktorka - Blake Lively. Mnie sie podobal, no i ciekawie czytalo sie portugalskie tlumaczenie, tak z ciekawosci jak akurat rekin nie atakowal:P

7742439.3

No i tyle tego. Nie wiem jak czesto bede tu chodzic do kina, bo jest jeden minus, dla mnie spory. Seanse sa tylko popoludniami i wieczorami, a ja mam nieco daleko do kina. Zreszta do kina lubie chodzic przed poludniem, od zawsze:) No i filmy ze sporym opoznieniem pojawiala sie w kinach. Obecnie przede wszystkim licze na jakies fajne polskie filmy w kinach w okresie swiatecznym. Maciek, szykuj sie!

 

No to mykam sie przymusic do xxx, bo przez ta sennosc i zmeczenie nawet na to mam malo checi. Dziekuje za troske, wiem co mi dolega, ponad 10 lat temu mnie zdiagnozowano, ale jak widac czas na pierwsze zwiekszenie dawki. Wizyte u specjalisty mam 19 pazdziernika, Arab ktory mowi w 4 jezykach, wiec nie powinnam miec problemow z porozumieniem:) Karty dalej nie mam, ale mam swoj numer i ponoc ma wystarczyc. Jeszcze nigdy tak sie nie moglam doczekac wizyty u lekarza. Byle do nastepnej srody. A w ta mamy kolejne swieto - dzien dziecka i matki boskiej, wiec w pracy wolne! A jutro z tej samej okazji mamy Family Day, wiec po biurze beda biegac dzieci pracownikow:P Bedzie wesolo, chyba ze zasne:P

 

Aszka - W Polsce trudno o zestawy DIM, a w Brazylii nie ma ich wcale, ani w stacjonarnych pasmanteriach ani w sklepach online. Nic! Sorter dostalas taki jak jest najpopularniejszy, czyli rozowy. Niebieskie i biale bardzo zadko mozna trafic. Trzeba sie o nie specjalnie dopytywac. A w innych kolorach nie widzialam.

edytag - W Ketrzynie wstawalam godzine wczesniej niz tu :P

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła