Moje krzyżyki i inne wybryki
piątek, 02 stycznia 2015
Odswietnie :)

Witam w nowym roku! Dzis bedzie krotko i zwiezle:P W swieta i po swietach pocykalam troche zdjec mojej okolicy i dzis chcialam Wam pokazac kilka ciekawszych z nich. Wiem, ze w tv pokazuja zawsze amerykanskie domy jako cale oswietlone swiatelkami i ogolnie mocno przesadzonymi ozdobami. Nie wiem jak to wyglada gdzie indziej, ale u mnie jest dosyc skromnie i mnie sie to podoba. Wience i czerwone kokardy kroluja:)

Oczywiscie nie fotografowalam wszystkim domow, ale tylko kilka ktore najbardziej mi sie podobaly. Trzeba przyznac, ze niektore z nich wygladaja jak z bajki:)

DSC04889

Kwiaciarnia caly rok jest jakos ozdobiona, ale ta swiateczna oprawa wyszla slodko!

DSC04891

DSC04892

Clipboard01

DSC04895

DSC04896

I inna kwiaciarnia.

DSC04903

DSC04906

DSC04908

DSC04910

"Male" bombeczki:D

DSC04912

A na kampusie, niedaleko czerwonego krzaczka ze swiatecznej sesji zdjeciowej wypatrzylam taka wesola gromadke!

DSC04727

Same swiateczne misie!!!!!!!

DSC04728

DSC04731

Szkoda, ze 26 grudnia juz po nich sladu nie bylo. Nie podoba mi sie, ze w Stanach juz tego dnia mozna znalezc choinki na smietnikach:(

 

Widzialam dzis i wczoraj na wielu blogach podsumowania zeszloroczne, plany na nowy rok i ogolne postanowienia noworoczne. Poniewaz mam jeszcze kilka prac do pokazania, wiec podsumowanie bedzie za jakis czas. Planow xxx nie robie nigdy, bo sie z nimi zle czuje, demotywuja mnie:( Natomiast co do postanowien noworocznych to bardzo akuratny jest dzisiejszy komiks:)

Nic dodac, nic ujac. Albo plany albo obrona. Smutne, ale prawdziwe.

phd010314s

To tyle na dzis, mykam wykanczac kobyle! Wczoraj bawilam sie flizelina (koszmar jakis:( i wykonczylam trzy male A...:) Violka, udalo sie!

 

Dziekuje za odwiedziny i komentarze!

 

april79 - Marta, czyli nie wiesz kiedy chodzic do kina:P Na takie filmy jak Hobbit to sie chodzi w kilka tygodni po premierze, albo np. przed poludniem, jak wlasnie jest max 10 osob na sali:) Tez nie lubie tlumow, dlatego ich unikam w kinie. Jedynie w czasie maratonow nie da sie ich uniknac. No i za czasow liceum i podstawowki jak nas zaganiali na lektury to tez sie meczylam:( Ale od kilkunastu lat chodze do kina w takich godzinach i terminach, ze nikt mi nie przeszkadza:) Najbardziej kocham moje kino, tzn. Kosmos niedaleko naszego mieszkania w Katowicach. Tam czasem mamy prywatny seans na 2 osoby:) Na ktorejs czesci LOTRa bylismy 1 stycznia chyba o 11 i wlasnie niewiele osob bylo:) A skojarzenia guzikowe masz bardzo dziwne:P

arabeska - Jeszcze nie wiem, ale mysle, ze w ciagu najblizszych miesiecy bede juz wiedziec.

 

wtorek, 23 grudnia 2014
Jesien w Michigan :)

Tego bedzie mi chyba najbardziej brakowac po wyjezdzie, tych kolorow, tych obrazow jak z jakiegos bajkowego filmu. W tym roku malo zdjec nacykalam, bo sporo chorowalam, ale i tak z poprzednich lat mam juz tego co nieco:)

Wszystkie zdjecia z mojego ukochanego kampusu:D

DSC03211

DSC03214

DSC03818

DSC03819

DSC03820

DSC03821

DSC03822

DSC03824

DSC03827

DSC03828

DSC03829

DSC03830

DSC03831

DSC03868

DSC03873

Zanim zrobilo sie zimno widywalam czesto "moje" swistaki:)

DSC03334

A raz na moskitierze sasiada wypatrzylam takie cos :D

DSC03791

Calkiem duzy skubaniec!

DSC03786

DSC03789

I jeszcze jeden ptaszek do "kolekcji". Wypatrzony w czasie sniadania. Widok zza zaluzji:P

DSC02186

Clipboard01

To tyle na dzis. Mialo byc o czym innym, ale pol dnia biegalam i odkrecalam co inni namieszali i za ciemno zrobilo sie na cykanie nowych zdjec:(

"Dzieki Bogu i partii", cytujac Osobistego Ojca, pogoda nas rozpieszcza tej zimy:) Swieta beda zielone! Takze dzis i tak wszystko szybko zalatwilam, bo pusty kampus w taka pogode to szybki kampus do obrocenia:) Lekki mrozik, sucho, bezwietrznie i bez opadow! BOSKO!

 

Dziekuje za odwiedziny i komentarze!

 

Ela K - Ja nie mam cioci w Australii :(

 

poniedziałek, 22 grudnia 2014
Detroit Red Wings!

Jak juz wspominalam zaleglosci mam sporo:P Dzis bedzie o 23 listopada 2013 roku!

Pamietacie to zdjecie, ktore pokazywalam ponad rok temu?

detroit

Tak, bylam na tym meczu i swietnie sie bawilam!

W sobote 23 listopada 2013 nastapil pierwszy atak zimy w tamtym sezonie. Zimno bylo cholernie, jakies minus kilkanascie stopni, wialo mocno jak to w Michigan i jeszcze zmrozony i drobny snieg sypal. Zbiorke mielismy na parkingu na skraju kampusu, z duzym parkingiem, ale z przystankiem autobusowym, ktory nie jest obbslugiwany w weekendy:( Dla wszystkich leniwcow z samochodami super, dla mnie juz nie. Na rower juz nie ta pogoda, wiec jechalam na kampus busem, a pozniej maszerowalam na parking w mrozie. A takie widoki mialam z mojego miejsca w busie. To wlasnie ten super przystanek autobusowy:( A zdjecie takie biale, bo wlasnie snieg tak zawiewal.

DSC03598

Po dwoch godzinach bylismy juz w Detroit. Dalko nie mamy w koncu:P Choc lotnisko w Detroit znam juz na pamiec, to w centrum Detroit jeszcze nigdy nie bylam.

A tu sie okazuje, ze maja swoje wlasne "gwiezdne wrota" :P

DSC03600

Ruch byl spory, bo wszyscy jechali na mecz i policja kierowala wszystkich na parkingi. W drodze z busa na lodowisko maszerowalo sie w tlumie i nie dalo sie zrobic porzadnych zdjec, ale po wyjsciu juz tak.

Co mnie do teraz dziwi i to na kazdym meczu na jakim bylam w Stanach - hokejowym, baseballowym, NBA czy futbolu amerykanskiego - Amerykanie glownie mysla o jedzeniu i piciu, mecz jest zawsze na drugim miejscu. Spojrzcie jakie tlumy okupowaly wszelkie stoiska z jedzeniem:(

DSC03603

DSC03604

Na wejsciu ciekawy pomnik.

DSC03607

A na samym lodowisku dosyc pusto, bo wszyscy kupuja zarcie:(

DSC03608

Miejsca dopiero zapelniaja sie w polowie pierwszej tercji, a w czasie trzeciej juz wielu pseudo kibicow wychodzi. Dla mnie prawdziwy kibic siedzi do konca, niewazne czy mecz juz przesadzony czy nie, kibicuje sie do konca, nie?

DSC03609

DSC03610

Historii Red Wings nie znam, ale koszulek z zasluzonymi graczami i innych "szmatek" ze zdobytymi tytulami wisialo sporo!

DSC03611

DSC03612

No i zaczynamy! Nasi w czerwonych, Kanadyjczycy w niebiesko-granatowych.

DSC03613

DSC03615

Juz po pierwszej tercji podobalo mi sie! Tak jak mecz NBA mnie rozczarowal. Pisalam Wam o moich wrazeniach tu. Tam byly glownie inne atrakcje, a przerwy byly na mecz. Zenada:( Tu bylo odwrotnie. Chlopcy glownie grali! I to jak!

DSC03616

DSC03617

Tu wlasnie jedna z nielicznych przerw na bzdury.

DSC03617

Zimno bylo, wiec nie widzicie mojej czerwonej bluzy (niestety bez red wings, ale zawsze czerwona:), ale juz moje czerwone bryle widac:)

DSC03624

DSC03626

DSC03628

No i koniec:( Nasi niestety przegrali, 4:2. Ale i tak bylam bardzo zadowolona! Super sie bawilam!

DSC03630

Jeszcze zdjecie przed schodami na lodowisko. Jak widac po schodach, juz wiekszosc "kibicow" wyszla zanim sie jeszcze mecz skonczyl:( Ja bylam do samego konca!

DSC03633

Mecz odbywal sie w Joe Louis Arena, czyli domowym lodowisku Red Wings!

DSC03634

DSC03636

I szybkich truchten do busa, bo zimno jak skurczybyk:P

Na koniec jeszcze stojac w korku poogladalam oswietlone Detroit.

Wrota jak z filmu, nie?

DSC03637

 DSC03643

DSC03644

Na kampusie bylismy za 2h, wszyscy oczywiscie wsadzili dupki w swoje samochody, a ja pomaszerowalam na przystanek autobusowy.

Aaa! Dla ciekawskich, cala wycieczka czyli bilet na mecz plus dojazd kosztowaly mnie 20$. Bilet juz w Katowicach, wiec musicie mi uwierzyc na slowo,  ale cena na nim byla jakies 60$. Nie, to nie zadna pomylka, po prostu cala wyprawa byla sponsorowana przez jedna z organizacji doktoranckich na kampusie. Ilosc miejsc byla ograniczona, chyba bylo 60 biletow, bo dwoma busami jechalismy.

Detroit w czasie tej wycieczki wygladalo cudnie, az dziw byl uwierzyc, ze to to samo miasto o ktorym czesto pisza w gazetkach nt przestepstw, etc. W kwietniu tego roku wrocilam do Detroit na mecz baseballowy i wtedy juz w swietle dziennym widzialam prawdziwe Detroit. To o ktorym wielu nie chce wiedziec, a inni pragna zapomniec:( Ale o tym w innym wpisie.

 

Dziekuje za odwiedziny i komentarze. Juz nie bede komentowac N&A, ale widze, ze nie tylko ja sie na nich przejechalam:(

 

Dominika - Dziekuje, ale jak juz pisalam, wzor mam. Zalezy mi jednak na oryginalnym zestawie.

solaris905 - Kiedys juz go u nich "kupilam", ale dostalam maila, ze nie maja go jednak w ofercie i proponowali mi jakis inny wzor z ptaszkami, z Bucilli chyba. Bo przeciez ptaszki to ptaszki, nie? Wszystkie te same sa:P

kasiaparkview - A co Ty robisz w Anglii? Znowu sie przeniesliscie?:( 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła