Moje krzyżyki i inne wybryki
czwartek, 06 maja 2010
Full of energy!

Tak się właśnie czuję, więc korzystam i robótkuję! Ale mi się rymło:P Wczoraj nie próżnowałam i najpierw zrobiłam dwie pary korali. Nic wymyślnego, ale takie właśnie najbardziej lubię. I w moich dwóch ulubionych kolorkach:)

DSC01913

Trochę też podziurkowałam i na obrazku powoli wyłania się liść. Punch needle to naprawdę mało wymagająca technika, dlatego właśnie zaczęłam ten obrazek jak się uczyłam. Ale że prosta, to i trochę nużąca, więc dłużej niż 1h nie mogę nad nią siedzieć.

DSC01914

Na koniec wzięło mnie na przeglądnięcie wydrukowanych wzorów i tak natknęłam się na jeden, o którym już dawno myślałam. Obecnie prezentuje się tak, ale mam nadzieję, że do weekendu skończę:) Pierwszy raz haftuję na żółtej kanwie i bardzo mi się podoba – jest taka radosna!

DSC01912

 

drugi-pingu35 – A ja ubóstwiam różne kolczyki! Teraz oprócz kupnych, mam też swoje własnoręcznie wykonane! A pomysłów na kolejne mam jeszcze kilka:)

chica111 – Z braku modelki, zdjęcia nie będzie:P Już kilka lat temu usłyszałam od mojego profesora, że nie mam urody miss polonia. Co wg niego miało być komplementem – że niby powinnam dołączać własne zdjęcie do CV, bo będą mnie brać na poważnie.  Ale kolczyki już wypróbowane – radośnie żyją własnym życiem na moich uszach:)

damar5 – No strasznie się czułam zaniedbana! Po prostu przesadziłaś! A tak na poważnie, to trochę się martwiłam co tam u Ciebie, ale nie miałam za bardzo czasu na maile. Cieszę się, że wracasz do blogowego życia  i że z babcią też dobrze! A apartament już wybrałam i pomimo, że w obecnym bardzo mi dobrze, to już nawet cieszę się na nowe miejsce i nowych sąsiadów!

aeljot – Tu się różne dziwne rzeczy dzieją! A studenci sa nienormalni, że tak grzecznie siedzą! Chyba nigdy się nie przyzwyczaję do tego kraju, ale to dobrze, bo nigdy nie chciałam tu zostać.

niedziela, 02 maja 2010
Wszystko trzeba przeżyć...

...oblany egzamin także:( Niestety nie udało się. Poprawkę mam za sześć miesięcy. A drugi raz jest ponoć łatwiej, bo komisja już mi powiedziała, czego ode mnie oczekuje przy kolejnym spotkaniu. Nie jest to mój pierwszy oblany egzamin, ale mam nadzieję, że ostatni. No, ale nie ma prawdziwego studenta bez oblanego egzaminu, nie? A mnie zawsze najgorzej idzie na początku każdego etapu edukacji, nawet na polibudzie pierwsze egzaminy i kolokwia to tak średnio zaliczałam, a na koniec moja praca magisterska została wyróżniona jako druga najlepsza praca na wydziale! Najważniejsze, że szef we mnie wierzy i nie rezygnuje ze mnie. Czego dowodem będzie coś, co się wydarzy na początku czerwca:) Ale o tym na razie cicho sza! Jak już wszystko będzie załatwione to się pochwalę. Teraz mam znowu pracowity tydzień, bo we wtorek mam egzamin końcowy z elektrochemii, a w czwartek moi studenci piszą egzamin i ja wraz z dwoma innymi asystentami będziemy go oceniać:( A póżniej kolejna rozrywka! W drugim tygodniu maja będę się przeprowadzać:( Osiedle na którym mieszkam zostało zatwierdzone do wyburzenia w przyszłym lecie, więc już w tym roku chcę się przenieść i mieć to z głowy. Nadal będę mieszkać na kampusie, bo bardzo mi się tu podoba, ale niestety trochę dalej. Na szczęście kilka osób z mojej grupy mi pomoże, bo na rowerze byłoby mi trochę cieżko to wszystko przewieźć, zwłaszcza telewizor:P A po tym wszystkim zasłużone wakacje z rodzinką w Grecji! Już za 48 dni się spotkamy!

Jak pisałam ostatnio, nic nie krzyżykowałam przez długi czas, a moja nowa praca też się nie posunęła za bardzo, ale i tak Wam ją pokażę. Już rok temu kupiłam zestaw do obrazka wykonywanego techniką punch needle, zaraz się za niego wzięłam, ale nie bardzo mi szło. Przeczekał w szafie rok, aż sobie o nim przypomniałam i ponownie nabrałam do niego chęci. Tym razem juz idzie mi trochę lepiej, ale i tak jeszcze sporo pruję. Technika jest dość prosta, bo przy pomocy specjalnej igły (to coś fioletowego na zdjęciach:) dziurkuje się tkaninę i gotowe. Wreszcie mam też okazję wykorzystać znienawidzony tamborek, bo bez niego nie da się dziurkować – tkanina musi być mocno naciągnięta. Po 4h pracy mam tyle.

DSC01885

Obrazek robi się od tyłu. Dziurkujemy z lewej strony, gdzie mamy zwykle narysowany wzór.

DSC01886

I zbliżenie na gotowe fragmenty wzoru.

DSC01888

Tył nieciekawy, ale z przodu całkiem nieźle się prezentuje. Mnie to się kojarzy z frotko-futerkiem:)

DSC01884

Moje wykonanie nie jest jeszcze idealne, ale mnie się i tak podoba! A gotowy wzór  powinien się prezentować tak.

DSC01887

Nie wiem, kiedy go skończę, bo w najbliższym czasie będę nadal zajęta, ale postaram się nad nim pracować z 1h dziennie, podczas ulubionego serialu.

 

Dziękuję za wszystkie miłe komentarze do ostatniej notki:) Przepraszam, że Was tak ostatnio bombardowałam moimi zakupami, ale były to moje jedyne rozrywki. Wiem, że pewnie większość moich zakupów jest tańsza niż w Polsce, ale to nie znaczy, że to wszystko jest za darmo. Kasy jednak ubywa z konta:( Zarabiam w $$$ to jak wydaję w $$$ nie wydają się wielkie sumy, ale jakbym to wszystko przeliczyła na złotówki, to trochę by było. Jednak zawsze sobie tłumaczę, że takiej rozpusty w Polce już nie uświadczę, bo ani te sklepy ani te fundusze.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła