Moje krzyżyki i inne wybryki
poniedziałek, 27 grudnia 2010
Czas popierniczyć:)

Dziś będzie kulinarnie! Joasia miała rację, moja rodzinka kocha się jak wariaty:P I jest nas też czwórka, czyli tyle samo co zielonych słoni z piosenki:P A że kochamy się tak bardzo, to i nawet podobne dania i wypieki mieliśmy na wigilijnych stołach:) Kucharka ze mnie żadna, więc nie będę się „chwalić” moimi daniami. Sama byłam zadowolona, bo kolacja była dwudaniowa, co zwykle się nie zdarza, a poza tym po raz pierwszy zrobiłam sama kapustę! Dla Was to pewnie nic, ale dla mnie wiele:) Z wypiekami to już inna historia. W domu to zwykle ja piekłam, a mama mi pomagała:) Teraz mama korzysta z moich przepisów i dzielnie piecze dla chłopaków! Dlatego też dziś pochwalę się moimi świątecznymi wypiekami. Zwłaszcza, że Dana już mnie o to prosiła. Nie jest to nic nadzwyczajnego ani nawet pięknego jak na niektórych blogach, ale najważniejsze, że ciasta są pyszne! Jakby powiedziała moja babcia: „niebo w gębie”. W tym roku obie z mamą upiekłyśmy dwa ciasta – sernik i piernik. Oba przepisy są łatwe, szybkie i pyszne, czyli takie jak lubimy! W tym roku kupiłam sobie barwnik do lukru, więc mój sernik jest krwisty:)

DSC04562

Przepis na sernik już zamieszczałam na blogu. Jakby ktoś był chętny to można go znaleźć tutaj. W tym roku zagapiłam się i niestety jeden serek Phildelphia się zapodział na stole, więc mój sernik ma mniej kalorii:P

Drugie świąteczne ciasto to piernik. Przepis znalazłam kilka lat temu na opakowaniu polewy do piernika i od tego czasu jest z nami. Bardzo lubię ten przepis, bo piernik zaraz po przełozeniu powidłami jest gotowy do jedzenia, wcale nie trzeba czekać aż zmięknie! A to by była wielka wada w moim domu, bo zwykle ciasta jemy zaraz po upieczeniu, jeszcze jak są ciepłe:P

Mój piernik po upieczeniu wyglądał tak. Nawet całkiem ładnie pękł:)

DSC04544

DSC04545

Jak ostygł przełożyłam go dżemem śliwkowym (tutaj powideł nie znajdziesz:( , pomalowałam czekoladą i posypałam orzeszkami:)

DSC04553

Oba ciasta takie w sam raz dla mnie, bo im starsze tym lepsze! A u mnie zejdzie im chyba z 2-3 tygodnie:P

Zapraszam na degustację:)

DSC04619

DSC04620

A jakby ktoś był chętny na ten ekspresowy piernik to zamieszczam szybki przepis.

Ciasto

1 szklanka mleka

1 czubata łyżeczka sody lub mały proszek do pieczenia

4 łyżki kakao

4 łyżki miodu

4 łyżki powideł lub dżemu

2 jajka

125 g margaryny

250 g cukru

400 g mąki

bakalie

torebka przyprawy do piernika

 

Wszystko się miksuje mikserem. Zaczynamy od jajek z cukrem. Później dodajemy kakao, mleko, mąkę z sodą i przyprawami. Następnie powidła, miód oraz wystudzona roztopiona margaryna. Bakalie obtaczamy w mące, żeby na poszły na dno:P Ja zwykle daję skórkę pomarańczową i rodzynki, ale w tym roku już nigdzie nie sprzedają skórki:( więc mam tylko rodzynki. Po dodaniu bakalii mieszamy wszystko łyżką. Wylewamy do blachy wysmarowanej tłuszczem i posypanej mąką. Pieczemy 45-60 min. w 175 st. C. Jak piernik ostygnie przekładamy powidłami śliwkowymi i smarujemy polewą czekoladową. Jak czekolada stwardnieje można jeść:)

Na koniec jeszcze pokażę jaką ozdobę mama przesłała mi w ostatnim liście:) Mama mówi, że gwiazdka jest badziewna, ale mi się podoba:) Dostałam też tradycyjnie opłatek w tym samym liście, ale był w kawałkach:( Coś go mocno prześwietlali.

DSC04618

Wczoraj wreszcie skończyłam xxx prezent dla taty, więc jutro pokażę te moje wypociny:P A dziś muszę się zabrać za coś nowego, bo wstążki się kończą:P Prawie wszystkie nawinięte, a wena mnie dręczy:)

 

Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze:)

wtorek, 23 lutego 2010
Przepis dla paga-tka:)

Paga-tek, coś wiem nt. używania amerykańskich skladników w polskich sprawdzonych przepisach. Mój pierwszy sernik był zjadliwy, ale jedzenie go nie należało do przyjemnośći:P Natomiast z ciasta drożdżowego zrezygnowałam po pierwszej próbie. Nie warto tak się męczyć przez pół dnia dla jednej osoby i jeszcze takie marne skutki. Jednak z sernika nie zrezygnowałam i dziś już wychodzi taki, jaki powinien:) Na specjalne życzenie przepis na sernik z amerykańskich produktów. Zdjęcia sernika w poprzedniej notce.

Ciasto

ok. 50 dag mąki (enriched all purpose, bleached – obojetnie jaka firma)

25 dag margaryny (najzwyklejsza do pieczenia w „patyczkach” z Krogera)

15 dag cukru

3 żółtka (rozmiar jajka przynajmniej large)

2-3 kopiaste łyżki kakao (hersheys special dark)

mały proszek do pieczenia (dr Oetker, bo jakoś nie wierzę tym amerykańskim)

mały cukier waniliowy (dr Oetker – original, nie natural, bo tańszy:)

Masa serowa

4 paczki cream cheese (obojętnie jakiej firmy, choć najbardziej mi smakuje philadelphia 1/3 less fat)

20 dag cukru pudru

15 dag margaryny (Kroger)

3 żółtka

6 białek

3 łyżki mąki ziemniaczanej (Bob’s Red Mill Potato Starch, bo Potato flour dwa razy droższa)

mały cukier waniliowy (dr Oetker)

rodzynki, skórka pomarańczowa – jakie bakalie lubisz w serniku:)

 

Jest to właściwie sernik wieczorny, bo dwa wieczory i sernik gotowy:)

 Ciasto zwykle zagniatam wieczorem i wsadzam do lodówki na cały dzień, ale jak masz czas, to wystarczą dwie godziny i można kontynuować. Ciasto zagniatam w dużej misce, gdzie najpierw margaryna czeka samotnie aż zmięknie:P Ale możesz też ją rozpuścić w rondelku, byle się nie zagotowała. Ilość kakao zależy jak ciemne lubisz ciasto. Ja lubię bardzo ciemne, więc daję trzy łyżki. Wszystko razem zagnieć, nie przesadzaj tylko z mąką – ciasto ma być lekko tłuste. Mnie zwykle jakieś trzy-cztery szklanki wystarczają. Ale to już na oko, bo mąki to nigdy nie da się określić, tu trzeba mieć wyczucie:) Białka zwykle zostawiam w kubku w lodówce na drugi dzień do masy serowej, nie lubię jak coś mi się marnuje.

Teraz najtrudniejsza część, bo ręcę bolą:P Ja zaczynam zwykle pod koniec następnego dnia. Jak już ciasto odleżakuje swoje w lodówce, podziel je na dwie części. Blachę smaruję tą samą margaryną i kruszę ciasto na blachę. Jak nie lubisz kruszyć w rękach, to możesz użyć tarki – duże oczka. Byle tylko całość była pokryta ciastem. Teraz czas na masę serową. W jednej misce trzeba ubić białka – odrobina soli bardzo pomaga przy ubijaniu. W drugiej misce zaczynamy od miekkiej margaryny, dodajemy cukier puder oraz cukier waniliowy i miksujemy. Następnie x3 dodaj  jedno żółtko, paczkę cream cheese oraz kopiastą łyżkę mąki ziemniaczanej. Po każdej takiej dawce miksuj, aż będzie jednolita masa. Na koniec zostaje jeszcze ostatnia paczka cream cheese. Jak już masa jest jednolita możesz dodać bakalie i wymieszać łyżką. Teraz do masy trzeba dodać ubitą pianę z białek i wymieszać widelcem. Wszysyc zawsze piszą delikatnie wymieszać, ale ja się za bardzo nie przejmuję i mieszam porządnie:P Wylej masę na blachę, wyrównaj łyżką i wykrusz lub zetrzyj drugą część ciasta. Jak wyjdzie nierówno, to zawsze wyrównuję łapką.

Ciasto piecze się ok. 1h w temp 175 st. C. Nie wiem ile to F, bo na moim piekarniku pierwszego dnia przeliczylam na Celcjusze i zaznaczyłam mazakiem:P Zwłaszcza, że jest tak stary, że ledwo widać oryginalne kreski na pokrętle:P Sernik jest gotowy jak ładnie pachnie i wyrasta z blachy. Z sernikami jednak jest tak, że klapią, więc mój zawsze zostawiam do rana w zamkniętym piekarniku. Trochę mniej klapie niż jak go od razu wyciągnę. A rano trzeba go polukrować, bo inaczej ciasto jest za sypkie i na talerzu zostają same okruszki:P Mój sernik z powodów tropików panujących w moim apartamencie trzymam w lodówce i nawet nieźle smakuje.

Powodzenia i daj znać jak wyszło! Przepraszam, że takie wodolejstwo, ale jakoś tak wyszło i nie będę teraz skracać! Jak widzisz składnikami nie bardzo się przejmuję, zwykle jest to najtańsza opcja w sklepie, np. mąka z meijera a nie jakaś Pilsbury:) Jakbyś miała jakies pytania, to daj znać. A tak przy okazji, albo jestem ślepa albo nie napisałaś na blogu, ale jak właściwie masz na imię?:)

| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła