Moje krzyżyki i inne wybryki
środa, 06 grudnia 2017
Pierwszy holenderski…

…hafcik :) Dziubany we wrześniu i październiku jak byłam „nikim”, bo nie miałam jeszcze numeru socjalnego i nie mogłam podpisać umowy o wodę, gaz, prąd a przede wszystkim internet:P No i przy płytach puszczanych na lapku dziubałam hafcik.

DSC04089

Jeśli dobrze pamiętam to zestaw kupiony w 2011 roku w Krakowie. Pamiętam, bo to był dzień wizyty w konsulacie amerykańskim jak starałam się o drugą wizę, bo stara się kończyła, a mój 3-letni pobyt się przedłużał:P

I to był mój pierwszy zestaw z Orchidei, w bardzo dobrej cenie jak widać:) Kanwa z podmalowanym tłem!

DSC04092

Nadruk xxx też całkiem niezły, ale przede wszystkim ten słonecznik! Uwielbiam te kwiaty, choć głównie mi się kojarzą z Węgrami, a nie Holandią:P

DSC04094

Nowe nożyczki już w użytku :) I sorter z czasów hamerykańskich zakupów.

DSC04096

Chyba dopiero później nadruki się popsuły – pamiętam z testów kartek, że nie było tak dobrze jak tu.

DSC04097

DSC04098

DSC04099

Nie pamiętam już ile dziubałam, ale przynajmniej tydzień lub dłużej. Ale efekt końcowy zadowalający :)

DSC04389

Teraz tylko muszę jakąś ramkę znaleźć, ale może być ciężko, bo rozmiar nietypowy – 14x17 cm. Ani to 15x21 ani 13x18. Szkoda :(

DSC04392

Kanwa oczywiście 14ct. Mulina DMC, haftowana podwójną nitką.

DSC04393

DSC04396

DSC04398

Trochę u góry widać przesunięty nadruk xxx, ale z daleka znika:P

W tej serii były jeszcze 3 inne kwiatki, ale już nawet nie pamiętam czy widziałam je w Krakowie czy nie. Jak tylko widzę słoneczniki to reszta znika z mojego pola widzenia:P

DSC04404

Tyle na dziś, nie będę już więcej lać wody:P Coś sobie włączę na kompie i może kilka xxx zrobię w nowym hafciku?

DSC04448

Fioletowy i wiosenny Dimek, tak na przekór jesiennej pogodzie na dworze :D Śniegu nie ma, a skrobać szyb w Strzale od kilku dni znowu nie muszę:D

 

taminacodzien – Nożyczki to nic, były w normalnej cenie, ale w Eindhoven w pipoos trafilam na 50% wyprzedaż:P Guzików i elementów do biżu:D

labores-art – Stroopwafle to teraz chyba wszędzie można kupić, mama kupuje w Aldim w Katowicach, w Tigerze też mają. Ale ja pisałam o tych robionych z surowego ciasta na własnych oczach, z płynnym syropem co tężeje dopiero w czasie jedzonka. Niebo w gębie!!!!!!!! Co do polskiego żarełka, to miałam tu już pytania czy znalazłam polskie sklepy, czy może będę się spotykać z rodakami na wspólne obiady, etc. Kurka, nie wiem czemu wszyscy sobie coś zakładają? Ja od lat w Polsce na stałe nie mieszkam, jem co mi smakuje i nie patrzę jaka to kuchnia. W Stanach miesiącami potrafiłam jeść ryż z warzywkami i rybą:) A poza tym nawet w moim domu rodzinnym Rodzicki gotują różne niepolskie potrawy, a co się tylko da „ulepszają” oregano:P Nie ma jak karbinadle z oregano (kotlety mielone:P). Ale i tak Holendrzy najbardziej lubią swoje kanapki, bo każdy codziennie w pudełku przynosi do roboty i zagryza nimi zupę:P

edytag – Jakieś anonimowe komentarze widziałam, ale od lat bez czytania kasuję. Sama wiesz dlaczego, bo już wiele razy wyjaśniałam na blogu:( Konta nie trzeba mieć, żeby u mnie komentować, ale trzeba się podpisać, żeby nie trafić do kosza:P

damar5 – No powiększa się, po tamtym wpisie dokupiłam dwie pary, a na trzecie się czaję, ale co jestem w Albercie Heijnie to zapominam ich kupić:P

 

poniedziałek, 20 listopada 2017
Mały ...

Dziś na szybko, bo mały hafcik! Choć skubaniec zajął mi dużo czasu, ale tak to już mam z xxx jak sporo się dzieje w moim życiu.

Ale od początku, wzór znalazłam w czasie wakacyjnego porządkowania wzorów do xxx na kompie. Na nowym lapku mam wszystkie wzory, ale i wszelakie inne pliki, chomikowane na dwóch poprzednich lapkach, no i tak sobie wymyśliłam, że żeby zająć czymś głowę w czasie szukania pracy zrobić porządki. Wzór z jakiejś prawie prehistorycznej gazetki brytyjskiej, nie pamiętam ani tutułu ani nic więcej.

Jak to często u mnie bywa, zaczęłam od ramki! I tu idealne były dwie małe od Ivony z Toronto, z ostatniej paki  :) Całość pokazywałam Wam już tu, we wrześniu.

DSC03876

Ale wszystko miałam już zgromadzone w lipcu, zaczęłam też wtedy xxx, bo miało być na kolejną sierpniową rocznicę ślubu Rodzicków. Niestety nie wyszło:( Całość dokończyłam w przeddzień wyjazdu do Nl, a właściwie niedługo przed pójściem spać. Straszna ta moja ruła!!!!!!!!!!!!

DSC04077

Prawda, że banalny wzór? Jeszcze go uprościłam i darowałam sobie półkrzyżyki. Wszystko machnięte na białej 16ct, co mi została z greckich schodów:P Dwie nitki muliny DMC wg legendy, backstitche też szybciutko machnięte.

DSC04079

Kilka supełków i gotowe.

DSC04081

DSC04083

DSC04084

No i w takim stanie wszystko dałam Matkasowi. Plus dwie ramki do wyboru, bo nie zawsze z mamą zgadzamy się w oprawie moich prac, a że to miało wisieć na ścianie Rodzicków to ja nie mogłam decydować. Zrobiłam tylko szybką przymiarkę na potrzeby bloga.

DSC04086

DSC04088

I tak jak przewidywałam, Matkas wybrała turkusową ramkę :) Obie nie lubimy białego koloru:P Tu już na ścianie, a zdjęcie cyknięte przez Matkasa!

^23B756206DCC0FF107CC8FDAEFC82ED6A0BCC995506F2DBFAA^pimgpsh_fullsize_distr

Mnie się podoba :) Skromna nie będę:P

 

Tyle na dziś! Trzymajcie się! U mnie leje cały dzień, więc rowery odpoczywają :(

 

fagusia – Ja też sobie sprzed lat zazdroszę Joann, Michaelsa i Hobby Lobby :P Ale do Hameryki się w najbliższym czasie nie wybieram, więc lista „musi” wystarczyć:P Bo w Holandii ani te sklepy, ani ten wybór zestawów do xxx, ani te ceny co w US. Tam jednak hafciarka może paść na zawał, tu ani w Polsce ani tym bardziej w Brazylii nie jest to możliwe.

damar5 – A wydawało mi się, że u Ciebie pogoda bliższa polskiej niż holenderskiej.

poniedziałek, 29 maja 2017
Czerwona choinka

Chyba koniec paczek na dłuższy czas, więc skorzystam z okazji i pokażę moje xxx :D

Rameczkowy hafcik z DMC ukończony! Ostatnio pokazywałam go w takim stanie.

DSC02090

DSC02097

Szybko zabrałam się za xxx i zaraz się pomyliłam:P Później trochę poleżał i poczekał na prucie, aż pewnej niedzieli go machnęłam do końca.

Najpierw były xxx.

DSC02267

A później monotonne backstitche.

DSC02279

Prasowanie, przyszywanie choinki i oprawa długo nie zajęły.

DSC02303

Cud, miód i orzeszki :D Zwłaszcza jak pozbyłam się paskudnego napisu:P

DSC02305

DSC02307

Dwa kolory mulin, xxx dwiema nitkami, backstitche jedną nitką. Kanwa 14ct. Drugi zestaw z serii choinkowej ma jeszcze paskudniejsze napisy, ale trzeba nieco bardziej pokombinować, żeby się go pozbyć. Ale nie bój żaby, coś wymyślę :D

DSC02313

Tak bardzo spodobały mi się zestawy z rameczkami od DMC, że nakupiłam ich ździebko:P Nie, nie mam wszystkich, jest ich więcej. Lubię je za fajne wkomponowanie guziczków w haft i ramkę, dzięki której haft jest gotowy do powieszenia na ścianie:) Reszta czeka w pojemniku w garażu, mam nadzieję, że niedługo :D

DSC02332

W tym samym dniu co oprawiałam choinkę, wzięłam się za wykończenie dwóch brazylijskich hafcików – aniołka i zajączka. Mama już dawno wybrała wstążki, ale ta moja ruła…. :(

DSC02000

Hafty Matkasa, więc nie wtrącałam się do wyboru, tylko przyniosłam z garażu odwiednie worki.

DSC02323

Jeden z mniej lub bardziej gładkimi i jednokolorowymi wstążkami.

DSC02315

DSC02317

A drugi z wiosenno-wielkanocnymi.

DSC02319

DSC02321

Większość wstążek z Hameryki, czyli mój zakup, ale co Matkas wybrała nieco mnie zdziwiło, bo sama myślałam o innych:P

Do aniołka wybrała wstążkę, która „przypomina witraż”. Hmm, sama się dziś zastanawiam czemu je kiedyś kupiłam:P

DSC02326

DSC02391

Ale nieźle pasuje, nie?

DSC02380

Ptaszki wycięte i przyszyte na amen:P

DSC02381

DSC02382

DSC02383

Do zajączka trafiła wiosenna wstążka. Też mi się widzi, ale sama myślałam o jednej z dwóch z marchewkami.

DSC02378

Ale ta też całkiem fajnie “leży” :D

DSC02374

Do wykończenia zostały mi jeszcze trzy brazylijskie hafty, ale to dopiero w lipcu lub sierpniu. Wszystkie mają już xxx i ///, i czekają na backstitche :(

A teraz dla ciekawskich o mocnych nerwach kilka fotek z garage :P Wszystkie moje wstążki mieszcza się w trzech białych pojemnikach :)

DSC02335

Każdy jest szczegółowo opisany :)

DSC02339

Pojemniki nieco brudne z zewnątrz, ale tak szczelne, że środek jak nowy :) Zresztą wszystkie wstążki mam powkładane najpierw do małych woreczków strunowych, a później pogrupowane tematycznie w większych. Oj, dojście do tego porządku zajęło mi chyba 2 dni :P Ale teraz już wiem jaka wstążka jest gdzie i o to chodziło!

DSC02337

I to tyle na dziś i na najbliższe tygodnie. We wtorek rano ruszamy do Grecji, drogą lądową przez Czechy, Słowację, Węgry, Serbię i Macedonię. Na naszym stałym miejscu w Lygii będziemy w czwartek. A później już tylko relax :) Rodzinka w Grecji była we wrześniu, a ja dwa lata temu, więc chyba odpoczynek nam się należy :) Wracamy początkiem lipca, ponad 5 tygodni nas nie będzie w kraju :D Tradycyjnie już nie biorę nic do xxx, ale codziennie dowożę nowe książki do naszej przyczepy :) Będzie prawdziwa rozpusta :P

Trzymajcie się, udanych wakacji i do zobaczenia w blogosferze w lipcu!

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 126
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła