Moje krzyżyki i inne wybryki
poniedziałek, 11 lutego 2019
Wiosenne kwiatki!

W Holandii już czuć wiosnę! I na dworze i na mojej kanwie!

W sobotę takie oto krokusiki nieśmiało się witały :)

20190209_171148

20190209_171224

Na dworze już cieplej:) Śniegu niewiele mieliśmy w tym roku, nawet nie tyle dni co palców u jednej ręki, ale powoli już miałam dość porannego skrobania szyb w Strzałce! No i dni wreszcie dłuższe! Rano jeszcze ciemno jak zaczynam pracę, ale dziś do 18 było jasno! A tego mi brakowało, bo lubię się jeszcze powłóczyć po pracy po okolicy :)

Wiosnę mam też na kanwie. Choć obrazek zeszłoroczny, to właśnie wczoraj go wykończyłam!

Stokrotki z Orchidei kupiłam na jesień w 2015 roku.

DSC07913

DSC07917

Wzięłam się za xxx dopiero w sierpniu zeszłego roku. Poślizg straszny :P

Kanwa z nadrukiem xxx całkiem niezłym, ale najbardziej ciekawiło mnie jak to będzie na koniec z tym podmalowanym tłem :)

20180805_212311

Haftowałam sobie powoli, coś tam się sama pomyliłam z odcieniami zieleni.

20180812_143615

20180812_143633

Aż tu się zdziwiłam, że środki kwiatków mam haftować czarną muliną… We wzorze trójkąty, a czarna mulina też pod tym samym trójkątem. Hmmm, ciekawe kto się pomylił? :P:P:P

20180812_143429

Dokończyłam xxx…

DSC06070

A później nieco się pomęczyłam z backstitchami. Nie uwierzycie jak wycudowane są. Niby taki prosty wzór, a ktoś poszałam z krechami :P

DSC07382

DSC07548

No i od siepnia zastanawiałam się jak je oprawić. Wersji było kilka, kilka ramek miałam na oku, dwie kupiłam, ale dalej coś mi nie grało. Trzeba było też zasłonić nadruk z „intrukcją obsługi” :P

DSC07546

Kupiłam kolejną ramkę i wstążkę w kratkę, ale za leniwa byłam na przyszycie jej do kanwy. I na dobre wyszło, bo w sobotę trafiłam jeszcze lepszą ramkę! Czyli lenistwo czasem popłaca!!!!!!!!!

Ta ostatnia ramka była z passe, więc sobie wymyśliłam, że przykleję wstążkę do passe:D I to był strzał w 10!

DSC07522

Żeby nic nie było widać z przodu, to przykleiłam wstążkę od spodu.

DSC07525

No i tak to wyszło. Tylko 6 miesięcy myślenia i jestem zachwycona efektem końcowym :D

DSC07526

Jak Wam się podoba? :)

DSC07527

DSC07529

A tu poprzednie dwie ramki… chyba nie byłyby dobre, co? Ta szklana jest na magnesy, więc nie ma tyłu.

DSC07534

Moja wystawka urosła w weekend o dwa obrazki, ale ten drugi jest tegoroczny, więc musi poczekać aż pokażę Wam pozostałe zeszłoroczne hafciki:P

DSC07532

 

Tyle na dziś. Mykam się uczyć, bo jutro lekcja nr 3 na kursie holenderskiego i zapowiedziany test! Oj, nasza nauczycielka nieźle nas magluje:P

 

środa, 06 lutego 2019
Tryptyk w pasiaki :D

Po tryptyku krateczkowym (TU) wzięłam się za kolejny tryptyk do kuchni.

DSC06433

Zestawy zamówiłam w niemieckim sklepie Cross Stitch Corner, który dobrze poznałam na targach w Zwolle i Gent :) Tych zestawów szukałam od lat, a w Cornerze były fajnie przecenione! Cudne są!!!!!!!!

DSC06457

DSC06459

DSC06461

Zanim jeszcze zaczęłam haftować kupiłam do nich ramki w pasmanterii w Woerden. Nie byłam pewna czy to te oryginalne z Vervaco, ale jak się na koniec okazało pasują idealnie! A były akurat tylko 3 w sklepie, więc od razu pomyślałam o tych pasiakach!

DSC05827

Zresztą odkąd jestem w Holandii pokochałam te malutkie serie z Vervaco (3-4 obrazki w rozmiarze 8 x 12 cm) i poluję na nie ostro w pasmanteriach! Na ramki też! Skutki zakupowe już są :P:P:P

W tym tryptyku, tak samo jak w poprzednim, haftowałam na oryginalnych kanwach 18ct, ale zamiast zalecanych 2 nitek muliny, haftowałam tylko jedną. I dzięki temu obrazki są delikatniejsze :)

DSC06450

DSC06451

DSC06452

DSC06453

Po datach zdjęć mogłam sobie przypomnieć, że zestawy i ramki miałam już w czerwcu, ale za xxx zabrałam się w październiku i szybko skończyłam. Natomiast ramkowanie musiało jak zwykle nabrać mocy urzędowej i doszło do skutku w styczniu:P

DSC07497

Narazie oprawiłam bez szkła, bo ramki były bez niego, ale po ilości kurzu jaki w dwa tygodnie zebrał się na kanwie stwierdzam, że jak najszybciej muszę dodać folię z przodu. Przecież nie będę się bawić w pranie haftów! Bez przesady!!!!!!!!

DSC07500

DSC07502

DSC07505

DSC07507

DSC07509

DSC07511

Haki w ścianach się skończyły, więc wystawka podłogowa rośnie :D Taki mam widok z mojego dywanu :) Odkąd tu mieszkam, namiętnie przesiaduję i xxx na dywanie :P Kanapa służy mi tylko za oparcie :D

DSC07519

No i tym sposobem kolejny tryptyk czeka na wykończenie mojej bardzo własnej kuchni w Katowicach :D

poniedziałek, 21 stycznia 2019
On mnie nie lubi i ja go też!

Chodzi oczywiście o len!!!!! Nie lubimy się i chyba nigdy się nie polubimy. Nie twierdzę, że trudno się na nim haftuje, bo to nie jest prawda, ale nadal prace na lnie mi się nie podobają! Po prostu nie i już!!!!!! Zresztą same zobaczcie!

Taki oto zestaw z Rico Design dorwałam w pewnej niezwykłej pasmanterii…

DSC07399

Niby niemiecki zestaw, ale tulipek jak najbardziej holenderski. A sam zestaw z drewnianą rameczką :) Tylko ten len przebrzydły!

DSC06679

No, ale stwierdziłam, że może tym razem się polubimy albo przynajmniej spodoba mi się co wyxxx? Przecież tyle hafciarek zachwyca się lnem….

DSC06681

Haftowanie poszło szybko, choć xxx stawiałam w inną stronę niż zwykle:P Tak mi zostało po lisciach z poprzedniego wpisu, gdzie kierunek pełnych xxx zdefiniowały półkrzyżyki. Bo dla mnie to nie problem zmienić kierunek stawiania xxx :P:P:P

DSC07404

Kreski poszły jeszcze szybciej, tylko znowu srałam się z oprawą. Tulipek od listopada do wczoraj czekał na oprawę:P Leniwa się zrobiłam:P

DSC07405

DSC07407

No i nie podoba mi się!!!!!!!!!! Może nie paskudnie, ale nieciekawie wygląda na lnie. Blee i już!

Mały jest, więc z daleka nieco lepiej się prezentuje:p

DSC07410

Mam jeszcze jeden podobny zestaw z kwadratową ramką i lnem i zaczynam się zastanawiać czy go nie podmienić na kanwę? Nie wiem jeszcze….

DSC07396

A tulipek jest jednym z kilku kwiatków z tej serii. Może kiedyś trafię na lawendę…. :)

DSC07402

 

To na koniec ciekawostka “turystyczna”…. Mam takie hobby odkąd przyjechałam do Holandii, że w każdej nowej miejscowości czy okolicy szukam pasmanterii. Aż dziw bierze, że ich tu pełno, zwłaszcza w mojej najbliższej okolicy, ale przede wszystkim można trafić ciekawe rzeczy, często wymarzone i wyszukiwane, a czasem po prostu „must have” :P A pasmanterie są tu różnawe, zwykle staram też się zagadać z właścicielką, bo klepaczka mi się zwykle nie zamyka, a i zawsze czegoś ciekawego można się dowiedzieć i z kimś kto docenia rękodzieło pogadać.

No i tak trafiłam do maleńkiego Kesteren, oddalonego ode mnie niecałe 17 km! Pierwszy raz jechałam tam lokalnym pociągiem, bo Strzała była w Polsce z Rodzinką po wielkim grillowaniu. I tak szłam na piechotę coraz dalej i dalej od cywilizacji i jak już prawie zwątpiłam, że jestem w dobrym miejscu to zobaczyłam to!!!!!!!!!

20180210_145848

Tak, tu mieściła się olbrzymia pasmanteria!!!!!!! A pod tą pomarańczową płachtą wiele dobroci! Niestety czasem w stanie agonalnym :(

20180210_145816

Pełno firmowych zestawów z DMC, Lanarte, Vervaco, Dimensions, etc, etc!!!!!!!!!! I nie sposób było nawet wszystkiego przejrzeć!!!!!!! Za magazynem pod płachtą mieściła się część bardziej cywilizowana pasmanterii, ale tam też kartony, pojemniki i wszelkie dobroci, muliny… oj, czego tam nie było!!!!!!!!!!!

20180210_143315

20180210_143311

Zdjęcia bardzo ukradkiem cykałam, bo trochę mi było głupio.

Ale płakać mi się chciało jak przy drugiej wizycie zobaczyłam gnijące i pleśniejące zestawy! Zwłaszcza taką torbę z próbnikiem nici!!!!!!!  ;(

20180407_155241

I właśine tu wyczaiłam tulipka:)

W czasie ostatniej wizyty w grudniu dowiedziałam się, że pasmanteria przenosi się do centrum miasteczka, więc po cichu liczę, że może po przenosinach już na spokojnie będzie można przejrzeć zasoby pasmanterii, a nie po łebkach i przy odrobinie szczęścia trafić na coś ciekawego jak to bywało w starej lokalizacji. W poprzednią sobotę byłam już, ale niestety dopiero półki składali:P Także dam im jeszcze miesiąc na porządki :D

 

Jak Wam mija nowy rok? Mi smutno… 5 stycznia 3x Sz… zza filara się wypięły i mnie zostawiły samą. Na szczęście bezpiecznie dojechali do domu i rocznica grillowania była tylko niemiłym wspomnieniem …  Ale do teraz nie umiem się przyzwyczaić do pustego i cichego domu. Po prawie miesiącu razem znowu przywykam do samotności… Byle do kwietnia, jak przyjadą na święta :)

 

Już za niecałe 4 tygodnie Handwerkbeurs w Zwolle ! A ja Wam jeszcze nie pokazałam żadnego z ponad 250 zdjęć z siostrzanej imprezy w Gent! Wstyd i hańba:P:P:P Muszę się poprawić, bo impreza była super!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 130
| < Luty 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28      
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła