Moje krzyżyki i inne wybryki
piątek, 16 lutego 2018
Trochę rozrywki ...

... po wielkim "grillowaniu" i walce ze wszystkimi i wszystkim w ostatnich tygodniach. To mnie właśnie odciągało od xxx i blogowania, ale wszystko idzie ku lepszemu i niedługo moja Strzałeczka do mnie wróci :)

A jutro spełni się moje wielkie marzenie! Po latach ślinienia się do ekranu lapka przy ogladaniu relacji z imprez robótkowych w UK, Francji czy Polsce, teraz Piegucha rusza na podbój! Jutro w Zwolle! Największa wystawa robótek materiałowych w Europie! Ponad 250 stoisk!!!!!!!!!! Tylko 2h pociagami z mojej wioski i będę na miejscu :D

HWB_banner_250x250_A

 

Dla chętnych do ślinienia strona www.

Zdjęcia z dwóch ostatnich imprez tu.

 

Do sklikania niedługo! Myślę, że wszystko co złe to już za nami, a teraz może już być tylko dobrze :D

 

niedziela, 05 listopada 2017
Znowu czuję, że żyję!

Po prawie 2 miesięcznej przerwie witam Was ponownie :) Sporo się dzieje i po długim okresie, gdy nie miałam w domu netu odzwyczaiłam się od blogowania:P No, ale net już mam od prawie 2 tygodni, więc koniec z wymówkami:P No może poza jedną, w domu niewiele bywam, zwykle wracam i idę spać:P

Ale od początku! Wyjazd w poniedziałek 11 września do Holandii! Strzała pełna, plus dwa rowery na bagażniku :)

WP_20170911_17_38_59_Pro

Zatrzymałam się u koleżanki z LO, pod Amsterdamem. Pracę zaczynałam w poniedziałek 18 września w Utrechcie i plan był, żeby znaleźć mieszkanie do wynajęcia przed tym czasem. Wszyscy wokół, tzn. moja koleżanka, jej żona i ich znajomi, twierdzili, że to jest niewykonalne! Ale, ale…. Piegucha jest niemożliwa i zrealizowała swój plan:P Już w sobotę, 16 września spałam we własnej chałupie :P Dorota nie zdążyła założyć się ze znajomymi w pracy, o to kiedy coś znajdę, bo wychodzili z założenia, że przynajmniej miesiąc mi to zajmie:P Hmm….

Chałupa, a jednak nie mieszkanie prezentuje się tak!

WP_20170917_18_02_25_Pro

Tak jakoś wyszło, że mam 111m2 i mieszkam na wiosce, jakieś 40 km od pracy:P Moje jest wejście na dole i okna na pierwszym i drugim piętrze. Okna z kwiatkami należą do sąsiada z dołu:) 3 sypialnie, jedna kuchnia połączona z ogromnym salonem i jadalnią, duża łazienka plus drugi osobny kibelek piętro niżej, sporo schodów, taras i przedpokój na dole. Także decyzja podjęta i 3x Sz… zza filara u mnie będą na święta :D

Aaaaa! Najważniejsze! Mam jeszcze komorkę na rowery i pojemniki na śmieci.

WP_20170924_09_49_31_Pro

Tak, oczy Was nie mylą! Mam 4 rowery :P Rozmnożyły się:P Obecnie tylko 3 w komórce, bo czwarty jest na stacji kolejowej niedaleko mojej pracy. Tak, tu każdy ma kilka rowerów, po jednym na stację kolejową i jakiś dobry na weekend. Czyli wychodzi, że mam jeden na wszelki wypadek:P

I właśnie jednym z tych dobrych, a nie zardzewiałych i mocno używanych (tzw. kolejowych:P) zwiedzam okolice bliższe i dalsze!

WP_20171008_17_48_24_Pro

A pięknie jest, chyba że pada:P Ale wtedy mam przecież Srebrną Strzałę :D

Mieszkam w największej prowincji Holandii czyli Gelderlandzie. W samym centrum kraju :D

WP_20171008_18_36_33_Pro

Pierwszy raz w życiu mam kwiatki doniczkowe! I ku mojemu wielkiemu zdziwieniu rosną jak na drożdżach! Wrzos pnie się do góry na zielono, a kapucha wprost wychodzi z siebie (tego zielonego w środku nie było w dniu zakupu, kapucha była fioletowa!) :P Trzeci kwiatek kupiłam dopiero wczoraj :)

WP_20171104_13_28_18_Pro

W pracy też fajnie, bo ekipa międzynarodowa. Wiadomo, że najwięcej Holendrów, ale w mojej grupie inżynierów są też ludzie z Hiszpanii, Grecji, Portugalii, UK, a w naszym biurowcu spotykam obywatelii Brazylii, Indonezji, Chin, Słowacji, Francji. A przecież jeszcze większości ludzi nie znam. Najbardziej mnie śmieszy jak się pytają czy ja tu specjalnie z Polski dla tej pracy przyjechałam i że to tak daleko, i że duża zmiana:P No niebardzo:P Dokładnie odwrotnie:P

Praca ciekawa, choć dopiero się wdrażam, ale byłam już dwa razy w naszej największej fabryce niedaleko niemieckiej granicy, odwiedziłam też dwóch dostawców opakowań z Belgii i Niemiec. Po prostu dzieje się! Darmowe produkty też dostajemy, czasem z palety jak środki ogólnoczyszczące, do podłóg, kibelków czy kuchenek. A czasem coś zostaje w labie po testach jak mydla w płynie, balsamy do rąk, etc. Właściwie to chemii gospodarczej nie trzeba kupować, jak mówią współpracownicy :) To mój mały zapas, ale wiem, że z czasem będzie tego więcej, więc Sz… wyjadą z pełnym autem, bo sama wszystkiego nie zużyję przecież!

WP_20171104_13_29_28_Pro

No właśnie, w domu mnie nie ma, bo staram się wykorzystać każdą chwilę, żeby coś zobaczyć. W tygodniu bliższe okolice, w czwartki i piątki w różnych miastach sklepy pootwierane do 21, więc można pochodzić, a w weekendy wypady dalsze! Z tych bardziej znanych miejsc to byłam już w Utrechcie (poza codzinną przesiadką na dworcu centralym:P), Maastricht i Rotterdamie, ale byłam też w Almere, czy Hilversum, gdzie mają siedzibę tutejsze stacje telewizyjne. To pociągami, autem zwiedzałam bliższe miasta jak Arnhem, Ede, Veenendaal, czy zupełnie malutkie Scherpenzeel, Barneveld. Raz jak w sobotę była piękna pogoda to pojechalam rowerem do Amersfoort, 25km w jedną stronę. Do fabryki w Enschede też mykam Strzałą, bo wtedy mogę do domu wrócić koło 22-23 :D Oj, Osobisty Ociec już mi powtarza, że z tego włóczenia to mi „urwie nogi z dupy”:P Ale co ja na to poradzę, że jestem spragniona świata! Że po 9-miesiecznej nasiadówie w Brazylii mierzi mnie na myśl o siedzeniu w domu??? Dziewczyny z Amsterdamu też mnie już odwiedziły i bardzo im się podobało. A z kolezankami z pracy tez miałyśmy już girls night out :)

Dobra, pora kończyć, bo jutro pobudka o 5:30, żeby w pracy być na 7:30, a mam 4km na dwóch rowerach i dwa pociągi po drodze:P Natomiast we wtorek Amsterdam! Jadę na konferencję o plastikowych zakrętkach :D

 

Nie wiem jak będzie z czasem na wpisy, ale postaram się już nie robić tak dużych przerw, zwłaszcza, że mam o czym pisać. Może nie ma tu tak dobrze jak w US z zakupami xxxx, ale jest o czym zrobić wpis:P Hafciarsko słabo, bo tylko jeden hafcik machnęłam, ale naparstków już mam kilka i jedną nową półeczkę!

 To jeszcze na koniec obiecane odpowiedzi na komentarze pod poprzednimi wpisami!

 

damar5 – Nie, hafty będą powstawać w dowolnej kolejności. Zabrałam ze sobą tylko jeden szary pojemnik i niestety, ale koronkowy haft się do niego nie załapał:P

Margonitka – Mam tylko jeden spis - zestawów do xxx. Reszta jest w głowie:P Nie wszystko pamiętam, ale większość tak. Zresztą dwa lata temu wszystko uporządkowałam i każdy pojemnik i karton w garażu jest opisany. A przed wyjazdem jeszcze sfotografowałam wszystkie ramki i tamborki :) No i pomysły xxx fotograficznie udokumentowałam, bo we wpisach okrojone wersje pokazałam, żebyście były nieco zaskoczone, a nie tak od razu wszystko Wam pokazywać:P

Tami – Dzięki za kontakt na whatsapp i za rady :) Do Vlissingen na pewno trafię, bo i prijsmepper tam masz :P A jak Ty będziesz w okolicy Utrechtu to też zapraszam :)

KasiaGosposia – Tak to już jest ze mną, że najtrudniej mi coś znaleźć w Polsce to muszę wyjeżdzać i jakoś sobie radzić :) Pamiętam Twój poprzedni nick :)

Carse – Mają, mają Holendrzy robótkowe rzeczy :) Aż się zdziwiłam, że tyle tego, ale przede wszystkim boskie i tanie ramki!!!!!!!!! Kiedyś machnę odpowiedni wpis :D

renataa25 – Moje bardzo własne M zostaje i czeka  na mnie. Remont się przedłuży, ale nic nie ucieknie, jest moje i tylko moje :) A jak będę wracać do PL to będę już spała u siebie :D

Marta – Z mieszkaniem poszło znacznie szybciej niż z pracą :P 5 dni vs 2 miesiące :P

niedziela, 10 września 2017
Czas na zmiany!

Jutro rano ruszam do nowej pracy. Od początku lipca aplikowałam na różne stanowiska opakowaniowe (inżyniera, specjalisty, ect.) w całej Europie. Odzew był z kilku państw, najwięcej, po kilka firm, z Holandii i Szwajcarii, po jednej z Danii, UK, Szwecji i Niemiec. No i kilka firm z Polski też. Rozmowy prowadziłam na skypie lub telefonicznie, także te polskie, bo pozwiedzać Polskę to zwiedzałam już dwa lata temu, a pracę na Mazurach i tak dostałam wtedy po rozmowie na skypie. W końcu dostałam zaproszenie do pewnej firmy, poleciałam samolotem w czwartek na ich koszt i tak mi i im się spodobało, że w poniedziałek odebrałam telefon od mojego przyszłego szefa. I kraj i firma i sama praca ciekawe! Będę się zajmować różnymi rodzajami opakowań, tym razem będę pakować chemię, więc i moje studia chemiczne z polibudy się przydadzą  :) Rekrutację na to stanowisko zaczęłam 18 lipca, w firmie byłam 17 sierpnia, a pracę zaczynam 18 września. Jutro ruszam jednak samochodem w drogę, bo 1100 km przede mną, Strzałeczka zapakowana, rower na haku i liczę, że może w tydzień uda mi się znaleźć mieszkanie do wynajęcia. To gdzie jadę? Tu….. :D

WP_20170904_18_22_03_Pro (2)

Pracować będę w Utrechcie, a gdzie mieszkać, to jeszcze zobaczymy :) Nie wiem kiedy będę już na swoim i kiedy będę miała tam net, także do sklikania w przyszłości! Ale przewodniki i słowniki niderlandzkie już mam :D

Trzymajcie się! Na komentarze odpiszę następnym razem.

 
1 , 2
| < Czerwiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła