Moje krzyżyki i inne wybryki
czwartek, 22 marca 2018
Targi robótkowe w Zwolle - część 3!

Lecimy dalej z tym koksem? Ostrzegam, to nie jest jeszcze ostatnia odsłona. Najlepsze zostawiam na sam koniec, czyli część 4 :D

DSC05327

Stoisko z akcesoriami Clover!!!!!!!!! Takie rzeczy dobrze pamiętam z US :D

DSC05326

Nożyczek na targach nie kupowałam, bo obkupiłam się już w Utrechcie i Amersfoort, ale o nich jeszcze nie pisałam:P Jedne tu są nawet bardzo podobne do moich nówek :P

DSC05325

DSC05323

DSC05322

DSC05321

DSC05319

A tu było stoisko z ramkami, passe i wzorami. Nie przepadam za lnem, ale prawie wszystkie hafty mi się bardzo podobały. Tu też coś kupiłam :D

DSC05310

DSC05313

DSC05311

DSC05309

DSC05315

DSC05316

DSC05317

Bardzo ciekawy kalendarz adwentowy :)

DSC05314

DSC05306

DSC05305

Kolejnych dwóch panów sprzedających amerykańskie wzory i nie tylko :)

DSC05300

DSC05298

DSC05297

DSC05296

XXX w rozmiarze XXL !!!!!!

DSC05295

DSC05294

DSC05293

I xs, bo czemu nie :)

DSC05292

DSC05291

DSC05289

A może trochę koralików? :)

DSC05288

DSC05287

Kupa złomu i innych przydasi i tu też wracałam się raz :P Oj, bankructwo było blisko!!!!!

DSC05283

DSC05282

DSC05280

DSC05284

DSC05276

Sówki bardzo optymistyczne, ale ktoś tu chyba wolał kimona :P

DSC05274

DSC05273

DSC05272

I na koniec stoisko firmowe Borduurblad, które uraczyło nas swoimi darmowymi gazetkami na wejściu :)

Najbardziej podobały mi się te karteczki!

DSC05206

Małe cacuszka z haftu i koralików!

DSC05207

DSC05208

Misternie wykończone koralikowe tworki.

DSC05209

DSC05211

I niesamowite hafty!!!!!!

DSC05213

DSC05214

DSC05215

DSC05216

I co? Ślinianki dalej cierpią? :D:D:D

A w części 4 będzie coś ekstra! Także szykujcie się :D

22:33, piegucha , imprezy
Link Komentarze (9) »
wtorek, 20 marca 2018
Handwerkbeurs część 2!

Gotowe na ciąg dalszy? No to kolejne 40 zdjęć specjalnie dla Was :)

Wczoraj zapomniałam pokazać Wam plan całych targów, czyli te ponad 200 stoisk! Ta duża biała plama w rogu to punkt jedzeniowo-plotkarski, co wczoraj pokazywałam :D

Clipboard01

No to wracamy do relacji bez ładu i składu :P

Zaczynamy od stoiska firmowego Michaela Powella, z bliska duży znak, żeby nie fotografować, ale z daleka…. :P

DSC05385

Fajnie było zobaczyć wszystkie hafty w nature, bo jak widzicie było tego wszystkiego sporo. Mogłam też porównać moje wykonania do tych oryginalnych:) Nawet chciałam się na jedną zakładkę skusić, ale nie mieli jej w sprzedaży. A to pech :P

DSC05384

To kilka innych punktów szkoleniowo-warsztatowych !

DSC05383

DSC05382

Ktoś domyśla się do czego to koło służy???

DSC05381

DSC05380

DSC05373

Była też mała wystawka patchworków.

DSC05378

Maszyn też nie mogło zabraknąć!

DSC05374

Były nawet dwa konkurencyjne punkty.

DSC05362

 I kolejny pan “za ladą” :D

DSC05372

Czy Wy to widzicie? To cudo!!!!!!

DSC05371

DSC05361

Maciupcie patchworko-makatko-samplerki skradły moje serce. Nawet zastanawiałam się czy nie kupić wszystkiego co do nich potrzebne, ale nie mam takich zdolności. Jednak w xxx jestem dobra i im będę wierna.

DSC05360

DSC05358

DSC05357

DSC05356

Stoisko z książkami nie obfitowało w pozycje xxx :(

DSC05354

DSC05355

DSC05353

Tu oczy mi się same smiały! Małe cudeńka! Część kształtów już wypróbowałam, a inne mam na liście do zrobienia! Oj, szkoda, że nie mogłam ich wszystkich pomacać i lepiej obejrzeć!

DSC05351

DSC05350

A to było pierwsze stoisko, które odwiedziłam. Padłam jak zobaczyłam wyxxxx hafty i ten ogrom zestawów do kupienia! Ale wtedy jeszcze nie wiedziałam o istnieniu Peddles:P

DSC05345

Połowa obrazków na ścianie jest z diamencików.

DSC05346

DSC05347

Puszki z nowymi mulinami DMC też mieli, ale skusiłam się na inne dobrocie :D

DSC05349

DSC05344

No właśnie PEDDLES!!!!!!!!!!!!

DSC05339

Dopchać się było bardzo trudno, nie tylko żeby coś pomacać, ale i żeby zapłacić. A świnki mieli wiele zestawów wyxxx i pięknie oprawionych na ścianie! Nie omieszkałam powiedzieć o tym pani z obsługi, że to ich celowe działanie, byśmy nie mogły się powstrzymać od zakupów. I co? Pani się tylko sympatycznie zaśmiała :D Miałam rację, bo i na mnie podziałało. Wracałam 3 razy :P

DSC05338

DSC05337

DSC05336

DSC05335

DSC05334

DSC05333

DSC05332

DSC05331

DSC05330

DSC05329

Ta część była diamencikowa i znowu pan obsługujący i sprzedający naszą zgubę!

DSC05342

Tyle na dziś :) I co lepiej? Mówiłam, że się rozkręcam :D

 

22:10, piegucha , imprezy
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 19 marca 2018
Handwerkbeurs Zwolle 2018

SZALEŃSTWO!!!!!!!!!! Tylko tak można opisać to, co tam się działo od 15 do 18 lutego! Moje marzenie spełniło się 17 lutego, bo wtedy to dotarłam na największą taką imprezę, którą w życiu widziałam! Ponad 200 stoisk, a wszystko to tzw. robótki materiałowe, czyli hafty, druty, szydełko, patchworki, diamenciki, etc. Scrapków brak, bo to papier a nie materiał:P Tyle lat się śliniłam na widok Waszych relacji z podobnych imprez w Polsce, UK czy Francji, a teraz byłam na największej takiej imprezie w Beneluksie! Stoiska były międzynarodowe, większość z Nl, ale były też z Niemiec, Belgii czy Włoch!

Na miejsce dotarłam pociągiem, w niecałe 2h. Połączenia w Nl są bardzo fajne, a zresztą Strzałeczka była jeszcze w Pl. Imreza zaczynała się o 10, ale chciałam być nieco wcześniej. 80km od mojej wioski, to bardzo niedaleko :D

20180217_091850

Ijsselhallen w Zwolle to duża hala targowa z olbrzymim parkingiem. Jak dochodziłam na piechte to dopiero się zagęszczało od aut, ale na FB widziałam, że o 10 kolejka spragnionych robótkowiczek była na szerokość parkingu:P

DSC05437

Bilet imienny kupiłam dzień wcześniej przez internet, ale nie wiedziałam, że na niektórych stoiskach nie przyjmują kart debetowych i wracałam się do bankomatu. O ja nieprzygotowana, za rok będę już wiedziała co i jak:P

DSC05438

Jeszcze tylko chwila oczekiwania i ostatnie ślinienie się na sucho, bo przed 10 nas nie wpuszczą!

20180217_094543

Na dzień dobry na wejściu dostałyśmy po darmowej gazetce Borduurblad, czyli holenderskiego wydawnictwa xxx :) A później już nie wiedziałam co robić, gdzie iść, tyle tego było!!!!!!!!!!

W ciągu 6h obeszłam wszystko 3 razy! Pierwszy raz dokładnie obeszłam wszystko co xxxx! I zajeło mi to z 2,5h, a całą resztę omijałam szerokim łukiem! No i kilka rzeczy w tym pierwszym obejściu przygarnęłam:P Drugie obejście to były już bardziej przemyślane zakupy i obejrzenie tego co mogło mi umknąć za pierwszym razem. Później chwila przerwy na kanapkę i przemyślenia. Ostatni trzeci obchód to głównie cykanie zdjęć i zakupy uzupełniające, żebym już niczego nie żałowała przez następne 12 miesięcy:P Także nogi już wtedy siłą woli chodziły, tak samo z palcem na spuście aparatu:P

Kolejność odwrotna do cykania, czyli zupełnie spontaniczna:P

DSC05435

Wielka piłka była niesamowita!

DSC05434

DSC05433

Takich kształtów tamborków jeszcze nie widziałam!

DSC05432

Do Peddles wracałam chyba z 4 razy. A ile moje ślinianki tam się napracowały!!!!!!!!!!!!!

DSC05431

W kilku miejscach były stoły i punkty z warsztatami. Część była darmowa, za inne trzeba było zapłacić. Wszędzie ktoś był chętny nauczyć się czegoś nowego :)

DSC05221

DSC05430

DSC05428

Była też muzyka na żywo! Jeden chłopak, ale fajnie grał. Szkoda tylko, że zainteresowanie jego występem było nikłe :( Większą popularnością cieszyły się włóczki za nim!

DSC05278

DSC05427

Najpiękniejsze były stoiska, gdzie przeważały hafty! A było ich sporo, samych haftów pełno na każdym, ale takich stoisk był ogrom!!!!!!!

DSC05416

Jedne można było fotografować, a przy innych machali mi albo mówili, że nie można. Tylko stoisko Michaela Powella miało wielką tabliczkę, że zakaz fotografowania. Beeee, nieładnie!

DSC05415

Dopchać się też nie było łatwo.

DSC05414

DSC05413

DSC05412

Jak to w Europie, wszystkie hafty dopieszczone. A jak sobie przypomnę badziew na imprezach hand made w Michigan to mi się śmiać chce:P

DSC05411

DSC05409

DSC05408

O ile zestawów do xxx, książek, mulin, zwykłych materiałów czy nawet taśm nie brakowało, to nigdzie nie dopatrzyłam się specjalnych kanw z nadrukami, czy wzorami. A szkoda, bo naprawdę liczyłam na ich zakup…

DSC05407

DSC05406

DSC05405

Diamencikowe hafty też były.

DSC05404

I kanwa plastikowa z wielkimi “okami” :D

DSC05403

Zaskakująco wielu panów miało swoje stoiska :) I wcale nie wyglądali jakby się zbytnio męczyli :D

DSC05402  

Wielgachną kanwę dotąd oglądałam tylko w Wenie, a teraz widziałam na żywca. Ona ma chyba rozmiar 6.

DSC05401

Patchworki duże i te maciupcie też były popularne.

DSC05399

DSC05398

DSC05397

W jednym punkcie były same haftowane fartuszki :)

DSC05390

DSC05391

DSC05392

DSC05393

DSC05394

DSC05389

DSC05387

DSC05386

Na samym końcu hali był “kącik” z jedzonkiem i stolikami do odsapnięcia :)

DSC05220

 

W sobotę zamykali o 17, ja byłam do 16, bo chciałam jeszcze mieć godzinę na obejście na szybko Zwolle, bo słyszałam, że to cudne miasto i tak było! Załapałam się jeszcze do VVV czyli informacji turystycznej i kupiłam najpiękniejsze jakie w życiu widziałam naparstki!!!!!!!!! Na pewno tam wrócę za rok, ale i wcześniej, bo miasto na mnie czeka. A po 6h ciągłego łazenia po targach nie miałam za bardzo sił przebierać nogami!

20180217_194223

Z tak wypchaną torbą wróciłam do domu:) Ale o zakupach będzie na końcu:P Nie wiem ile będzie wpisów, ale zdjęć z 260 nacykałam:P Na pewno nie wszystkie tu rzucę, ale będzie ich trochę. A co! Będę (nie)miła:P Tylko sorry za to, że ich nie będę obrabiać, ale szkoda mi czasu.

 

Koniec na dziś, CDN…. :)

 

Dziękuję za komentarze!

 

chwilo_trwaj – Nie wiemy co się stało Szarakowi i się nigdy nie dowiemy, bo poszedł na złom i nikt nie interesował się dlaczego się zgrillował.

23:25, piegucha , imprezy
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2
| < Marzec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła