Moje krzyżyki i inne wybryki
sobota, 16 stycznia 2010
„Brudny” igielnik

Jest to mój pierwszy igielnik. A dlaczego brudny? Bo w kolorze brudnego różu, który jest ulubionym  kolorem mojej mamy:) I jest on już własnością mamy. Ja go mogę już tylko macać do naszego spotkania:) Oczywiście przez woreczek, żeby nie wybrudzić:P Nie wiem, ile dokładnie powstawał, ale dość długo. A to mulina się skończyła, a to nie było pomysłu na wykończenie, etc. Ale udało się i pod koniec listopada był już gotowy. Z radości od razu dałam go mamie a później miałam problem z prezentem na Mikołaja:( Ja tak zawsze mam, że jak coś zrobię lub kupię dla mojej rodzinki to od razu muszę ich uszczęśliwić!

DSC01476

Ale od początku. Zaczęło się od wzoru na przód. Tak bardzo mi się spodobał, że właściwie bez planów na wykończenie zaczęłam go haftować. Przeglądając muliny jakie mam, wybrałam odcień brudnego różu i w tym momencie wszystko zostało przesądzone. Każdy odcień różu to mój „ulubiony”, więc cokolwiek miało wyjść, musiało trafić do mamy – mojej największej fanki xxx. W kilka dni wyhaftowałam przód i zaczęłam się zastanawiać nad tyłem. W oryginalnym wzorze były to chyba jakieś inicjały. I znowu bez pomysłu zaczęłam haftować ramkę z przodu. Wtedy zabrakło mi muliny, więc miałam przymusową przerwę. W tym czasie znalazłam mały wzór w kwiatki, który trafił na środek tyłu.

 DSC01477

DSC01478

Igielnik to był mój pierwszy pomysł. Najpierw przymierzałam się do takiego, co ma igły powbijane po bokach, tak że przytrzymują one wstążkę, okalającą cały igielnik. Szybko zrezygnowałam z tej opcji, bo na pokładzie samolotu nie można mieć żadnych niebezpiecznych przedmiotów. A nie odważę się włożyć moich xxx do zwykłego bagażu. I tak właśnie zdecydowałam się na taki rodzaj igielnika. Każda z części jest przyklejona do kartonika, na który dodatkowo przykleiłam warstwę filcu. Z środkiem nie miałam problemu, już od dawna miałam różowy skrawek materiału z kwiatkami. Klejenie zajęło mi chyba z trzy dni. Bardzo przydały się wszystkie słowniki jakie posiadam oraz Chemia Fizyczna Atkinsa:) Dzięki nim nic się nie pofalowało od kleju. Trochę koślawo wyszło, ale nie przejmuję się tym. Użyłam kleju do wszystkiego, który utwardzał materiał. Dlatego też zdecydowałam się przyszyć wstążkę na około obu części. Bałam się, że klej zniszczy całość. Nie wyszło to tak jakbym chciała, ale może w przyszłości wymyślę coś lepszego?

DSC01479

DSC01480

Na koniec zajęłam się środkiem. Pewnie powinnam to zrobić trochę wcześniej, bo przyszło mi używać  haczykowatej igły:P Ale jakoś dałam radę. Nie umiałam się zdecydować na jeden rodzaj serduszek, więc użyłam wszystkich czterech jakie miałam. Co prawda pierwsze ich przyszywanie wyszło do góry nogami, ale drugie już poszło bardzo szybko:) Środkowy filc jest przymocowany tylko tymi czterema serduchami.

DSC01475

I oto cała historia. Jeszcze tylko dodam, że haftowałam na kremowej 14 Charles Craft, trzema nitkami muliny DMC nr 152. Pierwszy raz używałam znikającego mazaka. Bardzo się przydał przy wycinaniu kawałków materiału oraz do filcu. Super sprawa, polecam! Szpilki widoczne na zdjęciu jak na razie są moje, ale jak mama będzie grzeczna, to je dołaczę do igielnika gratis:]

 

Na liczniku już ponad 1000 a blog ma tylko 3 tygodnie. Dziękuję bardzo za wszystkie odwiedziny! Zupełnie się tego nie spodziewałam!Mam nadzieję, że spodobało Wam się w Pieguchowie i że będziecie tu dalej zaglądać.

W przyszłym tygodniu mam bardzo ważny egzamin, więc od jutra zakuwam i pewnie nie pojawię się tutaj aż do kolejnego weekendu. Igły nadal nie miałam w ręce i pewnie będę jej unikać przez najbliższe dni, więc kolejny wpis to znowu będzie jakiś „antyk” jak dzisiejszy igielnik:P

piątek, 15 stycznia 2010
Moje złotka:)

Igły nie miałam w ręce od poniedziałku, więc dziś będzie wpis biżuteryjny. W grudniu w dwie godziny powstał taki właśnie naszyjnik. Może też być noszony jako bransoletka.

DSC01494

Jak tylko w sklepie zobaczyłam opakowanie tych złotych przywieszek od razu w głowie pojawiła się wizja gotowego naszyjnika. Miałam w domu już czarny rzemyk, więc czekałam tylko na wene twórczą:] Całość składa się z 17 przywieszek, w trzech różnych wzorach. Dwa z nich przypominają mi Grecję - gałązkę oliwną oraz słońce Macedonii. A już za kilka miesięcy tam będę:]

DSC01495

Muszę się przyznać, że efekt końcowy wyszedł dokładnie taki jak go sobie wyobraziłam na samym początku:) Niestety nie mam zbyt wielu okazji do noszenia, bo w laboratorium wszystko co wisi na szyji bardzo przeszkadza w pracy. Dlatego właśnie robię więcej kolczyków niż innych rodzajów biżuterii.

 Na wielu blogach ostatnio czytałam i oglądałam zdjęcia jak zima atakuje. A u mnie jest inaczej. Po zeszłorocznej zimie stulecia (przynajmniej - 20st C oraz ton śniegu) w ostatnich dniach zrobiło się cieplej (między -2 a +2 st C), śniegu już mniej a z każdą chwilą topnieje więcej. Chciałabym, żeby każda zima tak wyglądała!

kinia_1979 – Nie bój się tak bardzo gwiazdki. Wcale nie była tak trudna do wykonania:) Takie małe hafciki jak moje śnieżynki bardzo szybko się haftuje,  a zszycie takiego potworka nie jest znowu takie ciężkie. Podstawą jest mocna, nieszarpiąca się nitka i jakoś idzie. A im bliżej końca, tym większa radocha!

wtorek, 12 stycznia 2010
Szukam trumny...

i nie tylko:) Już w maju wpadł mi w oko ten zestaw. Jest to Creepy Crawly (BRD-073) firmy Blue Ribbon Designs. Bardzo lubię różne motywy halloweenowe, a tu jeszcze takie praktyczne zastosowanie:]

BRD%20Creepy%20Crawly%20Closed%20Large

BRD%20Creepy%20Crawly%20Open%20Large

 

Z tej samej firmy spodobał mi się jeszcze jeden projekt. Taki kalendarz na październik czyli Behind The Gate (BRD-072).

BRD%20Behind%20The%20Gate%20Numbers

BRD%20Behind%20The%20Gate%20Motifs%20Large

 

Nie siedzę tylko na necie w poszukiwaniu wzorów, ale coś tam zaczęłam haftować. Jest tego jednak za mało, żeby się chwalić. Musicie jeszcze chwilę poczekać. Zdradzę tylko, że tym razem sięgnęłam po czerwoną kanwę:)

 

Co do "A Christmas Inven-tree", chica111 miała rację, na stronie Bothy Threads nie ma jeszcze tego słownika, ale liczę, że przed kolejnym Bożym Narodzeniem pojawi się. A cierpliwa to jestem bardzo, dzięki mojej nauczycielce z języka polskiego z liceum. Do dziś czekam na moje sprawdziany i wypracowania:( Wszystkie słowniki są projektu Helen Smith. Na jej stronie internetowej można je nawet zobaczyć w wersji kubkowej! Jej rysunki można znaleźć pod zakładką cards. W nowym Cross Stitcherze (nr 222) jest dostępna 1/3 schematu Dictionary of Love oraz jest podana informacja, że całość będzie w sprzedaży na jesień. Więc może wtedy pojawią się kolejne słowniki, bo przecież zainteresowanie nimi wśród hafciarek jest:)

| < Maj 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła