Moje krzyżyki i inne wybryki
czwartek, 28 stycznia 2010
Zegar

Od pewnego czasu robię zakupy do mojego przyszłego mieszkania:) Którego jeszcze nie mam, ale już oszczędzam kasę i w myślach wyobrażam sobie jak je urządzę. Przy zakupie każdego kolejnego zestawu do haftowania wiem dokładnie, gdzie powieszę gotowy obrazek. Tak też było z tym zestawem. Jak tylko go zobaczyłam na ebayu, wiedziałam, że zawiśnie na ścianie w mojej przyszłej kuchni:)

DSC01560

W środku znajduje się wszystko, co potrzebne do wykończenia.

DSC01561

Wczoraj, jak wróciłam do domu, pod drzwiami czekały na mnie dwie przesyłki – jedna dla mnie, a druga z prezentami dla mojego kochanego brata! (Maciek, siostra Cię kocha i to bardzo! Pomimo, że czasem mówisz, że jestem wredna:P) Z tej drugiej przesyłki ucieszyłam się bardziej, choć nie była xxx, bo bardzo lubię kupować prezenty dla mojej rodzinki:) W paczce xxx były trzy taśmy, które znalazłam na ebayu. Yard kosztował tylko $0.99, więc nie mogłam się opanować. W Katowicach mam już specjalne małe wieszaczki, które idealnie będą pasowały do tych taśm.

DSC01563

A na koniec pokażę mój zegar, który stoi na biurku i codziennie odmierza czas do spotkania z rodzinką na skypie! Kupiłam go na samym początku mojego pobytu w Tuesday Morning.

DSC01564

 

dota72, damar5, bajka_bk, rosse5, aeljot, blasiuk – Dziękuję za gratulacje!

paga-tek – Dzięki! W labie mam samych Amerykanów i wiem, jak się zachowują. Nie powinno mnie to już dziwić, ale nadal tak jest. Oni się nawet z własnych sukcesów nie umieją cieszyć:( A najbardziej mnie szokuje nie odpowiadanie na „cześć” czy „dzień dobry”. Do tego to się chyba nigdy nie przyzwyczaję i nie chcę. Aaaa, byłaś już w Tuesday Morning?

Motylek73 -  Odmachuję z prawie drugiego końca Stanów czyli z Michigan:) Fajnie, że do mnie trafiłaś! Pewnie, że wiem o kuponach. A myślisz, że jaki jest powód przepuszczania kasy w JoAnn czy Michaelsie?:P Czyham obecnie na Cross Stitchera z piórnikiem, więc pewnie też w weekend pojadę do JoAnn:)

04:02, piegucha , zakupy
Link Komentarze (8) »
środa, 27 stycznia 2010
ZDAŁAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Muszę się dziś sama pochwalić:) Kilka godzin temu dowiedziałam się, że zdobyłam ostatni, szósty punkt z egzaminu kumulacyjnego. Od 1,5 roku starałam się je zdobyć i właśnie dziś się udało! To właśnie egzamin kumulacyjny pisałam w zeszłym tygodniu. Widać wszystkie trzymane za mnie kciuki pomogły. Dziękuję:) A dowiedziałam się w czasie labu ze studentami. Do końca zajęć miałam rogalika na buzi, więc pewnie myśleli, że się czegoś nawąchałam:P Doktorat w Stanach różni się od tego w Polsce m.in. wymaganiami co do studentów. W ciągu dwóch pierwszych lat musimy zdobyć sześć punktów z egzaminów kumulacyjnych. Tym, którym to się nie uda, zostaje zrobienie magistra. A mnie już trzeci magister nie jest potrzebny, dwa w zupełności wystarczą:D Już i tak rodzina się ze mnie śmieje, że jestem magister inżynier do kwadratu:P Od dziś koniec z czekaniem czy ogłoszą temat egzaminu czy nie, uczeniem się wszystkiego, co popadnie,  zdawaniem od 19:30 do 21:30 i wracaniem do domu w depresji, bo pytania nijak miały się do ogłoszonego artykułu! No i sprawdzania wyników na liście, gdzie zwykle połowa, a czasem i większość, to zera:( To lista z września. Optymistycznie wygląda, nie? A humor się "poprawia" jak przy swoim numerze znajduje się zero:( Można dostać niezłej depresji jak kilka razy pod rząd dostaje się zero. Najnowszej listy jeszcze nie wywiesili, ale dostałam maila z gratulacjami od naszej sekretarki i właśnie tak się dowiedziałam o ostatnim punkcie:) Mój nr, jak widać bardzo szczęśliwy, to 67.

DSC01280

Teraz „tylko” egzamin ustny po drugim roku (czyli prawie obrona!) i dwa lata pracy w labie do właściwej obrony:) A od dziś znowu będę mogła chodzić na noce robótkowe (Craft Nights) na kampusie! Ostatnie odbywały się w czasie egzaminów, a tak bardzo je polubiłam. Raz na kilka tygodni jedna z organizacji studenckich organizuje noce robótkowe, gdzie można stworzyć fajne rzeczy – np. własnoręcznie ozdobić koszulki, kubki, torby, zrobić własne znaczki. Z jednej z takich nocy wróciłam z nowym przyjacielem, żółwikiem – skarbonką!

DSC00747

Dziś tak się cieszę, że najchętniej skakałabym pod sam sufit! I nic mi nie popsuje humoru, nawet zachowanie mojej grupy. Jak im powiedziałam, że zdobyłam ostatni punkt, to usłyszałam tylko jedno ciche gratuluję, a w pokoju siedziało pięć osób. Ale tacy właśnie są Amerykanie:( Z tych wszystkich emocji nic dziś nie wyhaftowałam, ale jutro się poprawię:)

Dostałam dziś jeszcze coś poza punktem, wyróżnienie Kreatywnie! Bez końca! od Gośki z blogu Robótkowe różności. Dzięki! Teraz już wiem co jutro będę oglądać – Twój blog, bo dziś miałam czas tylko na chwilke tam zajrzeć, ale już mi się spodobało:)

 

damar5 – Po śląsku znam tylko kilka słów. U mnie w domu nie mówiło się po śląsku, zwłaszcza że tata jest z Częstochowy.

blogagnieszki – A u mnie już też biało:( Ale damy radę, lato już za kilka miesięcy!

paga-tek – To ja Ci bardzo chętnie wyślę trochę śniegu w paczce! U mnie w nadmiarze. Podaj tylko adres:P

robotkoweroznosci – Dziękuję bardzo za wyróżnienie! Jak miło je dostawać od innych hafciarek:)

wtorek, 26 stycznia 2010
Czerwone

Wczoraj udało mi się skończyć pierwszą część kolejnego biscornu. Będzie do kompletu z biscornu, które już Wam pokazywałam (granatowa kanwa plus różowa nitka). Tym razem czerwona kanwa 14 Charles Craft oraz srebrna nitka Kreinik (nr 32). Zaraz biorę się za drugą część:) Mam jeszcze jedno podobne biscornu, już gotowe. Więcej jednak nie będzie, bo miałam tylko siedem wzorów, a do kazdego biscornu używam dwóch. Cały czas myślę, co nowego zacząć, jak już skończę to czerwone biscornu. Tyle pomysłów mam w głowie i nie wiem, który wybrać. Jak zwykle wybór zajmuje mi najwięcej czasu:(

DSC01559

W Katowicach moja rodzinka marznie:( , a u mnie super pogoda. Przez weekend śnieg stopniał do końca, temperatura dochodziła nawet do 7 st. C! Drzewa zaczęły puszczać pąki, prawie jak wiosna. Jak wracałam z wykładu zrobiłam kilka zdjęć.

DSC01554

Bazie na drzewach przywodzą mi na myśl Wielkanoc:)

DSC01557

Niestety jak wracałam do domu zaczęło padać. Znowu to białe;( A temperatura ma się obniżyć do -14 st. C. Czyli nie tak źle, tylko połowa tego zimna, co było rok temu.

 

damar5 – Czyli nie tylko moja przygoda z xxx zaczęła się na ZPT! Oj, widzę, że coraz więcej nas łączy, Dana:) Też się cieszę, że mam znowu czas na pisanie, bo muszę przyznać, że mi tego brakowało przez ostatni tydzień.

| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła