Moje krzyżyki i inne wybryki
sobota, 02 stycznia 2010
Candy!

Nie, nie moje. Ale pierwsze na jakie się zapisałam i jeszcze zrobiłam to jako pierwsza:)

Anek-73 organizuje candy na blogu Przystanek Kłodzko 3.

Zgłaszać można się do końca stycznia.

04:52, piegucha
Link Komentarze (1) »
Niebiesko mi:]

Oto efekt Sylwestra – trzy kolejne śnieżynki. Tym razem w jednym z moich ulubionych kolorów – niebieskim. Myślałam, że przybędzie ich więcej, ale tak dobrze nam się gada z rodzinką na skypie, że godziny mijają i mijają, a nam ciągle mało:)

DSC014742

Dziś w pralni zaczęłam kolejną śnieżynkę, tym razem fioletową. Lubię haftować kolorami, tzn. najpierw skończyć jeden kolor, a następnie przejść do kolejnego. Tak samo mam z haftami, nie zaczynam nowego dopóki nie skończę poprzedniego. No chyba, że czekają mnie backstitche jak w TT, ale to tylko dwa razy mi się zdarzyło.

 

aeljot – Czasem ciężko się opanować przed zakupami, zwłaszcza w czarny piątek (piątek po święcie dziękczynienia), kiedy są największe wyprzedaże w roku. Trzeba się mocno kontrolować, żeby nie wyjść z połową sklepu:P

anek-73 – Jutro jadę do drugiego Meijera, więc może przybędzie zawieszek:)

ulikop – Chyba cała Ameryka robi zakupy w Meijerze i Walmarcie, nie? Ostatnio odkryłam, że w Walmarcie można dostać ozdobne guziki, w cenach niższych niż w innych sklepach. A robótkowych sklepów w mojej okolicy jest aż 3 – Jo-Ann, Michaels oraz Hobby Lobby. I do wszystkich mam 15 minut na rowerze! Zawsze mamy też ebaya! Czasem trafiają się takie okazje, że aż muszę się powstrzymywać, żeby wszystkiego nie kupić:( 

chica111 – Tak, ze sklepami mam tu dobrze:) Dlatego też niektóre rzeczy kupuję na zapas, tzn. z zamiarem wykorzystania jak już wrócę do Polski na stałe.

damar5 – Haftuję głównie wieczorami i nocami. I nawet ciemne kanwy mi wtedy nie straszne. Mam fajną lampkę i jakoś daję sobie radę. Poza tym haftuję też w pralni oraz w help roomie na konsultacjach, jak tylko nie mam studentów. Choć przez ostatnie dwa semestry ciągle mieli problemy z zadaniem domowym, więc już nawet nie brałam nic ze sobą na wydział. A w weekendy jak wiem, że coś ciekawego dzieje się w okolicy, a nie muszę się uczyć, to wolę nie siedzieć w domu. Zwłaszcza w lecie, ja i mój rower ciągle jesteśmy w ruchu!

piątek, 01 stycznia 2010
Ostatnie zakupy w starym roku:)

W Polsce już nowy rok, a u mnie jeszcze ponad 2h starego. Te godziny na blogu są tak mylące, że wygląda jakbym po nocach nie spała:) Ale zapewniam, że tak nie jest.

Dziś pojechałam na ostanie zakupy, oczywiście nie mogłam nie odwiedzić moich ulubionych sklepów – Jo-Ann i Michaelsa, które tak się dobrze składa, że są naprzeciwko siebie:] Już dziś zaczęła się wyprzedaż noworoczna w Jo-Ann, więc trafiłam na kilka promocji. Miałam też kilka kuponów (ach ta Ameryka i wszechobecne kupony!).  Niestety wszystkie możliwe autobusy przede mną uciekały, więc zakupy zajęły mi trochę więcej niż się spodziewałam, ale i tak jestem zadowolona. A teraz zobaczcie co takiego kupiłam! Wszystkie guziki były dziś za pół ceny, więc kupiłam kilka (zwłaszcza, że mam już pewien plan na wykorzystanie kwiatków). Zdjęcia jak zwykle robione po ciemnku. Niestety musicie się przyzwyczaić, bo w moim apartamencie bywam tylko rano i wieczorem, bo albo siedzę na wydziale albo mnie gdzieś nosi:) Bratki, stokrotki, słoneczniki i maki są ręcznie malowane. Szyszki pewnie wykorzystam do jakiegoś jesiennego biscornu. Z resztą guzików jeszcze nie wiem co zrobię, ale pewnie coś wymyślę.

DSC01470

Była też promocja na wszystkie nici (także 50%!), więc kupiłam metalizowane multikolorowe nici Gütermann. Jak tylko zdobędę czarną i granatową kanwę 18, pójdą w ruch.

DSC01471

Kupiłam również nowy zestawik do haftowania. Tak mi się spodobał, że dopiero w domu zauważyłam, że był przeceniony! Mam też nowe śnieżynki. Nie wiem czy widać, ale mają metalizowany połysk.

DSC01473

Jedynym zakupem w Michaelsie była niebieska metalizowana mulina DMC. Po zakupach w Jo-Ann nie rozgladałam się już za bardzo, bo inaczej mogłoby się skończyć większymi zakupami. Wizyta w Meijerze ku mojemu zdziwieniu nie zakończyła się wyłącznie spożywczo, ale i xxx. Nie wiem co mnie pokusiło, ale weszłam w fotograficzno-ramkową raję i znalazłam te małe cudeńka! Ten serduszkowy breloczek już obiecałam mamie. Ona tak bardzo lubi wszelkie serduszka! Przywieszką do komórki lub pendrive’a też się z nią podzielę. Była jeszcze jedna, owalna, ale w kolorze wściekłego różu. Po prostu masakra! Mam w okolicy jeszcze drugiego Meijera i już nie mogę się doczekać, żeby jechać na zakupy, bo coś czuję, że może będą inne kolory:)

DSC01472

Na koniec pytanie do Was. Czy Wam też łamią się igły 28? Przy haftowaniu greckiego obrazka poszly dwie, a przy śnieżynkach kolejne dwie. Łamią się dokładnie w środku oczka. Dopiero zaczynam haftować na kanwach 18 i nie wiem czy to ze mnie taka psuja? Czy mam felerne igły (DMC)? Czy może tak to już jest?

 

damar5 – Mam nadzieję, że w nowym roku wszystko zmieni się u Ciebie na dobre. Złe nie może przecież długo trwać!

anek-73 – Dziś jak wracałam z zakupów wymyśliłam zastosowanie dla kanwy dżinsowej. Zawsze najlepsze pomysły do mnie przychodzą w czasie spacerów:) Tylko jeszcze nie wiem, kiedy zrealizuję ten projekt, bo tyle innych już czeka.

Zula – Dziękuję za życzenia:)

paga-tek – U mnie w sklepach większy wybór kolorów kanw (np. kremowe, granatowe, zielone, niebieskie, różowe), ale ostatnio „zachorowałam” na fioletową oraz pomarańczową, więc wypatruję jakiejś okazji  na ebayu. Poza tym polubiłam kanwy 18, a ich wybór w moich sklepach jest jeszcze mniejszy.

myszeczkunia – Dzięki, tak miło czytać takie komentarze:)

kinia-1979 – Ojej, jakie pomysłowe życzenia! Dzięki!

monia-xyz – Wzory wysłałam na gazetową, daj znać, czy doszły. Nie martw się, zamierzam pisać dalej. Pewnie jak semestr się zacznie to już nie codziennie, ale na pewno, bo sprawia mi to radość.

03:54, piegucha , zakupy
Link Komentarze (7) »
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła