Moje krzyżyki i inne wybryki
poniedziałek, 20 listopada 2017
Mały ...

Dziś na szybko, bo mały hafcik! Choć skubaniec zajął mi dużo czasu, ale tak to już mam z xxx jak sporo się dzieje w moim życiu.

Ale od początku, wzór znalazłam w czasie wakacyjnego porządkowania wzorów do xxx na kompie. Na nowym lapku mam wszystkie wzory, ale i wszelakie inne pliki, chomikowane na dwóch poprzednich lapkach, no i tak sobie wymyśliłam, że żeby zająć czymś głowę w czasie szukania pracy zrobić porządki. Wzór z jakiejś prawie prehistorycznej gazetki brytyjskiej, nie pamiętam ani tutułu ani nic więcej.

Jak to często u mnie bywa, zaczęłam od ramki! I tu idealne były dwie małe od Ivony z Toronto, z ostatniej paki  :) Całość pokazywałam Wam już tu, we wrześniu.

DSC03876

Ale wszystko miałam już zgromadzone w lipcu, zaczęłam też wtedy xxx, bo miało być na kolejną sierpniową rocznicę ślubu Rodzicków. Niestety nie wyszło:( Całość dokończyłam w przeddzień wyjazdu do Nl, a właściwie niedługo przed pójściem spać. Straszna ta moja ruła!!!!!!!!!!!!

DSC04077

Prawda, że banalny wzór? Jeszcze go uprościłam i darowałam sobie półkrzyżyki. Wszystko machnięte na białej 16ct, co mi została z greckich schodów:P Dwie nitki muliny DMC wg legendy, backstitche też szybciutko machnięte.

DSC04079

Kilka supełków i gotowe.

DSC04081

DSC04083

DSC04084

No i w takim stanie wszystko dałam Matkasowi. Plus dwie ramki do wyboru, bo nie zawsze z mamą zgadzamy się w oprawie moich prac, a że to miało wisieć na ścianie Rodzicków to ja nie mogłam decydować. Zrobiłam tylko szybką przymiarkę na potrzeby bloga.

DSC04086

DSC04088

I tak jak przewidywałam, Matkas wybrała turkusową ramkę :) Obie nie lubimy białego koloru:P Tu już na ścianie, a zdjęcie cyknięte przez Matkasa!

^23B756206DCC0FF107CC8FDAEFC82ED6A0BCC995506F2DBFAA^pimgpsh_fullsize_distr

Mnie się podoba :) Skromna nie będę:P

 

Tyle na dziś! Trzymajcie się! U mnie leje cały dzień, więc rowery odpoczywają :(

 

fagusia – Ja też sobie sprzed lat zazdroszę Joann, Michaelsa i Hobby Lobby :P Ale do Hameryki się w najbliższym czasie nie wybieram, więc lista „musi” wystarczyć:P Bo w Holandii ani te sklepy, ani ten wybór zestawów do xxx, ani te ceny co w US. Tam jednak hafciarka może paść na zawał, tu ani w Polsce ani tym bardziej w Brazylii nie jest to możliwe.

damar5 – A wydawało mi się, że u Ciebie pogoda bliższa polskiej niż holenderskiej.

poniedziałek, 13 listopada 2017
Zaległości…

Już sama nie pamiętam kiedy dokładnie dotarły do Katowic dwie poniższe przesyłki, czas za szybko mi leci odkąd jestem w Nl :P

Zdjęcia od Matkasa, dzienks! :*

Pierwsza chyba dotarła przesyłka od Pani Neli, czyli cornelki2 z bloga W samo południe! Jak widać dla całej rodzinki :) Dziękujemy!!!

^1476078063EB755017D7A74CB3F20A20A1790A03B45AEBCDE9^pimgpsh_fullsize_distr

Magnesiki!

^2B872823910EBD2B532AA3FF3C638624CBE7AD12E0E0E62381^pimgpsh_fullsize_distr

Matka boska dla Matkasa.

^7395ACA020A4BDCF7731DD59347DC017C39C3CBC85320B1C0F^pimgpsh_fullsize_distr

Słonik dla mnie :)

^3577E3B079C4193457125112E30B71069A4E9A26A2D20F8E24^pimgpsh_fullsize_distr

Mydełka ręcznie robione przez Panią Nelę!

^C241E454040D3958A9260255222B2043F0BC863116394AB12A^pimgpsh_fullsize_distr

Chodak dla Matkasa, do kolekcji :D

^9A634C4CF0900FD0D13D8F985AB3B9BB362AB2F87C59536DA4^pimgpsh_fullsize_distr

A druga paczka była tylko dla mnie:P Także nie podzielę się!

^6A529780CC403E2C38D213B8A6736649EC99F4D65F904DB52D^pimgpsh_fullsize_distr

Coś takiego mogło przyjść tylko od “naszej Basi kochanej” jak to mówimy w domu na drugiego_maurycjusza z bloga Moje robótki ręczne 2 :D Baśka, dzięki wielkie :* Ta kartka…. aż mnie zazdrość zżera, bo też marzę, żeby kiedyś odwiedzić Hobbiton!!!!!!! LORD to moja ulubiona trylogia :D

A naparstki z Nowej Zelandii, Londynu, Baku i Islandii. Tu jeszcze mnie nie było, ale kto wie, może kiedyś???

^4DF5D8EBDEB7FD2B424BEE53A7D77908F6DA94AB7E2A8E3418^pimgpsh_fullsize_distr

^9D966752F7D0F982D98354DFEDAB55F0BF178F6925C0B99680^pimgpsh_fullsize_distr

^2A1A118751027F07D0E5CEFD4B1BF2B84FD5DBF76BCDC4D3CF^pimgpsh_fullsize_distr

Matkas coś z wrażenia nie mogła się skupić na cykaniu zdjęć:P

Co do moich nowych holenderskich naparstków to co tydzień ich przybywa, bo co sobotę a często i niedzielę ruszam gdzieś dalej IC i znajduję nowe okazy. Tylko w domu mnie nie ma za dnia, żeby ładne zdjęcia cykać:P

Ale mam trochę zdjęć z Katowic, także życzenia hafciarskie mogę spełnić:P

Przed wyjazdem na szybko oprawiłam kilka haftów i machnęłam wisiorek, co mi po głowie chodził jeszcze w Michigan :D

Nie przepadam za francuskimi wzorami i haftami, nie mój styl, ale kilka lat temu nie mogłam się powstrzymać i wyxxx kilka napartsków :) O maleństwach pisałam tu, tu i tu. W międzyczasie nie wszystkie ramki dotarły z US do Pl, a część dałam rodzicom z greckimi haftami.

DSC04021

Większe naparstki też już opisywałam na blogu tu.

DSC04023

Także w Hameryce machnęłam misia od Margaret Sherry, co mi się bezczebelnie zgubił! Po wpisie na blogu (tym) na szczęście się znalazł :P

DSC04029

Co do ramek, podczas wielkiego porządkowania zasobów ramkowych w lipcu, znalazłam trzy odpowiednie sztuki. Środkowa z Polski, dwie pozostałe z US.

DSC04018

Po wielkim przymierzaniu, każdego hafciku do każdej ramki, wyszło tak!

DSC04048

DSC04049

DSC04052

DSC04056

A do zielonych naparstków miałam w głowie ramkę kupioną dwa lata temu w empiku :)

DSC04025

Ufff, zmieściły się!!!!!!!! Jak ulał!!!!!!!!

DSC04042

DSC04045

Natomiast do całej akcji natchnęła mnie ramka, którą na tydzień czy dwa przed wyjazdem do Nl, kupiłam w tesco! 20 zeta i tyle szczęścia. Najzabawniejsze, że później widziałam ją i tu, nawet w podobnej cenie, bo za 4 euro!

DSC04027

Od razu wiedziałam, że tylko on się do niej nadaje! I tu też udało się z rozmiarem haftu i passe w ramce :D Cud, miód i orzeszki :D

DSC04039

DSC04041

Wszystko pochowałam przed wyjazdem, więc może w przyszłym roku będzie wreszcie wielka akcja wieszania obrazków w moim bardzo własnym M :D

Aaaaa! Jeszcze wisiorek! Pomysł na wisiorek zaświtał mi w głowie jak tylko zobaczyłam i kupiłam ten materiał w Joann!

DSC04031

Najpierw miał być ciastek w metalowej ramce, ale …. z moją rułą, doczekałam się, aż w Hobby Lobby pojawiły się drewniane bazy do naszyjników! I to było to!

DSC04032

DSC04035

Nie tak miało wyjść, ale tak to jest jak sie wszystko robi na ostatnią chwilę. Chyba z pół godziny „uklepywałam”, wciskałam, przyklepywałam wszystko nożyczkami, ale…

DSC04059

Wyszło lekko artystycznie:P Ale ciastek tak sympatyczny, że Matkasowi się podoba. Sama dobrala sobie sznurek, też prosto z US:P No i mniej więcej tak to w głowie widziałam od lat :D Ciastek ma chyba ze 2 cm średnicy, chyba…

DSC04062

No to moje działania na ostatnią chwilę na jednej focie :D

DSC04037

Jak Wam się podoba? Ja jestem z siebie ogromnie zadowolona :P

 

A na sam koniec, w nawiazaniu do poprzedniego komentarza Margonitki – zdjęcie dla ludzi o mocnych nerwach! Moja lista zestawów do xxx i kilku innych na filcu, półkrzyżykami, etc z wyłączeniem małych NMI, czyli tych z wieszaczkami, rameczkami plastikowymi, etc.

DSC04066

Specjalnie mało się starałam ze zdjęciem, co by nie popsuć komuś humoru:P

 

Labores pytała się jak pogoda? Cóż, mokro, wilgotno, zimno, na zmianę pada, leje, kropi, mży, wieje, słońce świeci, czasem co chwilę co innego, także nudzić się nie można:P Ale mnie to kicha i w sobotę i niedzielę nie kiblowałam w domu, o nie! W sobotę wsiadłam do pociągu i po prawie 3h byłam na dalekiej północy w Groningem, z dużym parasolem i nieprzemakalnymi butami i było fajnie, nawet jak grad zaczął mi wpadać do frytek:P A w niedzielę trochę pozwiedzaliśmy okolicę ze Srebrną Strzałą :)

 

Tyle na dziś! Udanego tygodnia i wspaniałego weekendu!

labores-art – W domu mama zajmuje się kwiatkami, a moja jedyna próba z US skończyła się niepowodzeniem. Kupiłam zestaw z małą doniczką i nasionkami i nic nie wyrosło :(

Margonitka – Coffee Shopy mnie zupełnie nie interesują. Po co na własne życzenie robić sobie problemy???

22:23, piegucha
Link Komentarze (8) »
niedziela, 05 listopada 2017
Znowu czuję, że żyję!

Po prawie 2 miesięcznej przerwie witam Was ponownie :) Sporo się dzieje i po długim okresie, gdy nie miałam w domu netu odzwyczaiłam się od blogowania:P No, ale net już mam od prawie 2 tygodni, więc koniec z wymówkami:P No może poza jedną, w domu niewiele bywam, zwykle wracam i idę spać:P

Ale od początku! Wyjazd w poniedziałek 11 września do Holandii! Strzała pełna, plus dwa rowery na bagażniku :)

WP_20170911_17_38_59_Pro

Zatrzymałam się u koleżanki z LO, pod Amsterdamem. Pracę zaczynałam w poniedziałek 18 września w Utrechcie i plan był, żeby znaleźć mieszkanie do wynajęcia przed tym czasem. Wszyscy wokół, tzn. moja koleżanka, jej żona i ich znajomi, twierdzili, że to jest niewykonalne! Ale, ale…. Piegucha jest niemożliwa i zrealizowała swój plan:P Już w sobotę, 16 września spałam we własnej chałupie :P Dorota nie zdążyła założyć się ze znajomymi w pracy, o to kiedy coś znajdę, bo wychodzili z założenia, że przynajmniej miesiąc mi to zajmie:P Hmm….

Chałupa, a jednak nie mieszkanie prezentuje się tak!

WP_20170917_18_02_25_Pro

Tak jakoś wyszło, że mam 111m2 i mieszkam na wiosce, jakieś 40 km od pracy:P Moje jest wejście na dole i okna na pierwszym i drugim piętrze. Okna z kwiatkami należą do sąsiada z dołu:) 3 sypialnie, jedna kuchnia połączona z ogromnym salonem i jadalnią, duża łazienka plus drugi osobny kibelek piętro niżej, sporo schodów, taras i przedpokój na dole. Także decyzja podjęta i 3x Sz… zza filara u mnie będą na święta :D

Aaaaa! Najważniejsze! Mam jeszcze komorkę na rowery i pojemniki na śmieci.

WP_20170924_09_49_31_Pro

Tak, oczy Was nie mylą! Mam 4 rowery :P Rozmnożyły się:P Obecnie tylko 3 w komórce, bo czwarty jest na stacji kolejowej niedaleko mojej pracy. Tak, tu każdy ma kilka rowerów, po jednym na stację kolejową i jakiś dobry na weekend. Czyli wychodzi, że mam jeden na wszelki wypadek:P

I właśnie jednym z tych dobrych, a nie zardzewiałych i mocno używanych (tzw. kolejowych:P) zwiedzam okolice bliższe i dalsze!

WP_20171008_17_48_24_Pro

A pięknie jest, chyba że pada:P Ale wtedy mam przecież Srebrną Strzałę :D

Mieszkam w największej prowincji Holandii czyli Gelderlandzie. W samym centrum kraju :D

WP_20171008_18_36_33_Pro

Pierwszy raz w życiu mam kwiatki doniczkowe! I ku mojemu wielkiemu zdziwieniu rosną jak na drożdżach! Wrzos pnie się do góry na zielono, a kapucha wprost wychodzi z siebie (tego zielonego w środku nie było w dniu zakupu, kapucha była fioletowa!) :P Trzeci kwiatek kupiłam dopiero wczoraj :)

WP_20171104_13_28_18_Pro

W pracy też fajnie, bo ekipa międzynarodowa. Wiadomo, że najwięcej Holendrów, ale w mojej grupie inżynierów są też ludzie z Hiszpanii, Grecji, Portugalii, UK, a w naszym biurowcu spotykam obywatelii Brazylii, Indonezji, Chin, Słowacji, Francji. A przecież jeszcze większości ludzi nie znam. Najbardziej mnie śmieszy jak się pytają czy ja tu specjalnie z Polski dla tej pracy przyjechałam i że to tak daleko, i że duża zmiana:P No niebardzo:P Dokładnie odwrotnie:P

Praca ciekawa, choć dopiero się wdrażam, ale byłam już dwa razy w naszej największej fabryce niedaleko niemieckiej granicy, odwiedziłam też dwóch dostawców opakowań z Belgii i Niemiec. Po prostu dzieje się! Darmowe produkty też dostajemy, czasem z palety jak środki ogólnoczyszczące, do podłóg, kibelków czy kuchenek. A czasem coś zostaje w labie po testach jak mydla w płynie, balsamy do rąk, etc. Właściwie to chemii gospodarczej nie trzeba kupować, jak mówią współpracownicy :) To mój mały zapas, ale wiem, że z czasem będzie tego więcej, więc Sz… wyjadą z pełnym autem, bo sama wszystkiego nie zużyję przecież!

WP_20171104_13_29_28_Pro

No właśnie, w domu mnie nie ma, bo staram się wykorzystać każdą chwilę, żeby coś zobaczyć. W tygodniu bliższe okolice, w czwartki i piątki w różnych miastach sklepy pootwierane do 21, więc można pochodzić, a w weekendy wypady dalsze! Z tych bardziej znanych miejsc to byłam już w Utrechcie (poza codzinną przesiadką na dworcu centralym:P), Maastricht i Rotterdamie, ale byłam też w Almere, czy Hilversum, gdzie mają siedzibę tutejsze stacje telewizyjne. To pociągami, autem zwiedzałam bliższe miasta jak Arnhem, Ede, Veenendaal, czy zupełnie malutkie Scherpenzeel, Barneveld. Raz jak w sobotę była piękna pogoda to pojechalam rowerem do Amersfoort, 25km w jedną stronę. Do fabryki w Enschede też mykam Strzałą, bo wtedy mogę do domu wrócić koło 22-23 :D Oj, Osobisty Ociec już mi powtarza, że z tego włóczenia to mi „urwie nogi z dupy”:P Ale co ja na to poradzę, że jestem spragniona świata! Że po 9-miesiecznej nasiadówie w Brazylii mierzi mnie na myśl o siedzeniu w domu??? Dziewczyny z Amsterdamu też mnie już odwiedziły i bardzo im się podobało. A z kolezankami z pracy tez miałyśmy już girls night out :)

Dobra, pora kończyć, bo jutro pobudka o 5:30, żeby w pracy być na 7:30, a mam 4km na dwóch rowerach i dwa pociągi po drodze:P Natomiast we wtorek Amsterdam! Jadę na konferencję o plastikowych zakrętkach :D

 

Nie wiem jak będzie z czasem na wpisy, ale postaram się już nie robić tak dużych przerw, zwłaszcza, że mam o czym pisać. Może nie ma tu tak dobrze jak w US z zakupami xxxx, ale jest o czym zrobić wpis:P Hafciarsko słabo, bo tylko jeden hafcik machnęłam, ale naparstków już mam kilka i jedną nową półeczkę!

 To jeszcze na koniec obiecane odpowiedzi na komentarze pod poprzednimi wpisami!

 

damar5 – Nie, hafty będą powstawać w dowolnej kolejności. Zabrałam ze sobą tylko jeden szary pojemnik i niestety, ale koronkowy haft się do niego nie załapał:P

Margonitka – Mam tylko jeden spis - zestawów do xxx. Reszta jest w głowie:P Nie wszystko pamiętam, ale większość tak. Zresztą dwa lata temu wszystko uporządkowałam i każdy pojemnik i karton w garażu jest opisany. A przed wyjazdem jeszcze sfotografowałam wszystkie ramki i tamborki :) No i pomysły xxx fotograficznie udokumentowałam, bo we wpisach okrojone wersje pokazałam, żebyście były nieco zaskoczone, a nie tak od razu wszystko Wam pokazywać:P

Tami – Dzięki za kontakt na whatsapp i za rady :) Do Vlissingen na pewno trafię, bo i prijsmepper tam masz :P A jak Ty będziesz w okolicy Utrechtu to też zapraszam :)

KasiaGosposia – Tak to już jest ze mną, że najtrudniej mi coś znaleźć w Polsce to muszę wyjeżdzać i jakoś sobie radzić :) Pamiętam Twój poprzedni nick :)

Carse – Mają, mają Holendrzy robótkowe rzeczy :) Aż się zdziwiłam, że tyle tego, ale przede wszystkim boskie i tanie ramki!!!!!!!!! Kiedyś machnę odpowiedni wpis :D

renataa25 – Moje bardzo własne M zostaje i czeka  na mnie. Remont się przedłuży, ale nic nie ucieknie, jest moje i tylko moje :) A jak będę wracać do PL to będę już spała u siebie :D

Marta – Z mieszkaniem poszło znacznie szybciej niż z pracą :P 5 dni vs 2 miesiące :P

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 350
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
O autorze
Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła